Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Błaszczak: PKW podważa swoją wiarygodność

Dodano: 24/02/2014 - Numer 746 - 24.02.2014
fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
Państwowa Komisja Wyborcza nie wypowiedziała się ws. spotów Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, nadawanych w trakcie kampanii wyborczej, w których pojawiał się prominentny polityk PSL u Marek Sawicki. Natomiast w ciągu dwóch dni potępiła moralnie spoty PiS u przedstawiające program partii. – Widać pierwsze efekty szkoleń w Moskwie – mówi nam Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS u. Natychmiast po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość opublikowało spoty prezentujące swój nowy program, Polskie Stronnictwo Ludowe zgłosiło zastrzeżenia. Ludowcy zażądali, aby PKW sprawdziła, czy taka forma spotów jest zgodna z prawem. Zdaniem Krzysztofa Kosińskiego, rzecznika PSL u, odpowiedź PKW jest druzgocąca. PKW podkreśliła, że partie polityczne prowadzące obecnie kampanie nazywane informacyjnymi czy też promocyjnymi w środkach społecznego komunikowania mogą je prowadzić, jeśli są one wolne od elementów agitacji wyborczej. „W okresie bezpośrednio poprzedzającym kampanię wyborczą działania partii promujące idee, poglądy, programy lub osoby [...] są odbierane jako podejmowane nieprzypadkowo w tym czasie i takich formach, które mają na celu zachęcenie wyborców do głosowania w określony sposób w zbliżających się wyborach do PE, a więc jako prowadzenie kampanii wyborczej przed jej prawnym rozpoczęciem” – czytamy w piśmie PKW. W sprawie nie byłoby nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że na początku lutego poseł Mariusz Błaszczak zwrócił się do PKW z prośbą o ocenę działań byłego ministra rolnictwa Marka Sawickiego, który w czasie kampanii wyborczej pojawiał się w spotach finansowanych z pieniędzy ARiMR u. Do tej pory przewodniczący klubu PiS u nie otrzymał odpowiedzi, mimo że urzędnicy PKW zarzekają się w rozmowie z „Codzienną”, że odpowiedzi wysyłali. – PKW podważa swoją wiarygodność. Widać gołym okiem, że jest bliski, wręcz automatyczny, kontakt komisji z jedną z partii politycznych. Dodatkowo z ugrupowaniem rządzącym. To bardzo niebezpieczne – twierdzi przewodniczący Mariusz Błaszczak. – PKW nie podjęła działań, mimo że kontrolerzy z Kancelarii Premiera stwierdzili, iż było to nadużycie – twierdzi Mariusz Błaszczak. W rozmowie z „Codzienną” przedstawiciele Państwowej Komisji Wyborczej podkreślali, że nie mogą oceniać spotu z udziałem Marka Sawickiego, bo nie był to materiał komitetu wyborczego. Problem w tym, że spoty PiS u też nie są materiałem komitetu wyborczego. – To niezrozumiałe, tym bardziej że spoty z udziałem ministra Sawickiego pojawiły się w środku kampanii wyborczej. My natomiast robiliśmy spoty informacyjne poza kampanią wyborczą. Różnica jest oczywista – twierdzi Mariusz Błaszczak.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze