Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Milion na likwidację fotoradarów

Dodano: 01/03/2014 - Numer 751 - 01.03.2014
fot.Filip Błażejowski
fot.Filip Błażejowski
Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) ogłosił przetarg na likwidację kilkuset fotoradarów. Zostaną tylko urządzenia pomalowane na żółto, o których ustawieniu informuje znak drogowy. Pozostałe zostaną zutylizowane. Koszt tego przedsięwzięcia to milion złotych. Do końca czerwca z polskich dróg zniknie ponad 200 szarych fotoradarów. Wówczas w życie wchodzą nowe przepisy, zgodnie z którymi działający fotoradar musi być widoczny, czyli pomalowany na odblaskowy żółty kolor, a do tego oznakowany. Musi stać też w odpowiedniej odległości od jezdni i być do niej skierowany pod odpowiednim kątem. Jeżeli do czerwca szare fotoradary GITD nie zostaną zastąpione żółtymi, trzeba będzie je wyłączyć. GITD ogłosił już przetarg na demontaż zbędnych urządzeń i ich utylizację. W pierwszej kolejności znikną skrzynki z województw lubuskiego, dolnośląskiego, opolskiego i wielkopolskiego. Następnie będą usuwane z północnych województw: kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, zachodniopomorskiego i pomorskiego. Trzeci etap to usuwanie fotoradarów z dróg we wschodniej części kraju, m.in. z województwa mazowieckiego. I na koniec z województw: podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego i łódzkiego. Koszt demontażu GITD oszacował na milion złotych. Tymczasem jak poinformowało radio RMF FM, w ubiegłym roku urządzenia GITD wykonały dwa i pół miliona fotografii. Problem w tym, że już na wstępnym etapie obróbki trzy czwarte zdjęć trafia do kosza. Ostatecznie tylko 262 tys. postępowań zakończyło się wystawieniem mandatu, czyli zaledwie co dziesiąte. To nie koniec fotoradarowych nowości. Inspektorat kilka dni temu poinformował o lokalizacji 29 miejsc, w których już na przełomie lat 2014 i 2015 dzięki specjalnym fotoradarom będzie wykonywany tzw. pomiar odcinkowy. W przeciwieństwie do klasycznych fotoradarów sprawdzających prędkość „punktowo” nowe urządzenia będą kontrolowały tempo przejazdu na konkretnym odcinku i obliczą średnią prędkość przejazdu. Auto będzie identyfikowane przez nowoczesny fotoradar na podstawie tablic rejestracyjnych. Najwięcej takich urządzeń pojawi się w województwie mazowieckim, z tego trzy na obwodnicy Warszawy dla ciężarówek. Natomiast najdłuższy odcinek pomiarowy znajdzie się w województwie warmińsko-mazurskim na trasie Olsztyn–Gietrzwałd i będzie miał długość 12,7 km.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze