Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Eksperci: Wobec Moskwy tylko twarda polityka

Dodano: 05/03/2014 - Numer 754 - 05.03.2014
Zmiana narracji i odwrócenie „rosyjskiego kursu”, jaki charakteryzował politykę rządu Donalda Tuska, stają się faktem. Dlaczego pomimo katastrofy smoleńskiej, wysyłanych przez opozycję kolejnych ostrzeżeń i radykalizującej się od lat polityki wschodniego sąsiada stało się to dopiero w momencie kryzysu na Ukrainie? – Obecne działanie rządu jest przyznaniem racji PiS owi, który prezentował zawsze twarde stanowisko wobec Rosji – uważają eksperci. Jarosław Kaczyński od dawna ostrzegał Donalda Tuska przed miękką polityką wobec Rosji. „Obserwujemy proces postępującego autorytaryzmu władzy w Rosji i szereg działań tego państwa nakierowanych na odbudowę strefy wpływów z czasów komunistycznych, nie tylko na obszarze dawnego Związku Sowieckiego […]. Kolejne odsłony wojen gazowych z Ukrainą i Białorusią, wyzwanie rzucone NATO […] zmierzające do dekonstrukcji obecnego ładu bezpieczeństwa w obszarze euroatlantyckim, a w końcu – agresja na niepodległą Gruzję […] to wszystko wskazuje na poziom determinacji władz w Moskwie, które światu zewnętrznemu rzuciły wyzwanie” – pisał 11 listopada ub.r. Jarosław Kaczyński w liście otwartym do premiera Tuska. Ostrzegał też, że Rosja „chce wrócić do grona mocarstw decydujących o losach świata, a nawet do odtworzenia niedemokratycznej koncepcji koncertu mocarstw”. W odpowiedzi szef rządu stwierdził, że „Polska nie była nigdy tak bezpieczna jak obecnie”. Z kolei minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zarzucił prezesowi PiS u, że jego działania są „partyzanckie, smutne i niepoważne”. – Mam wrażenie, że pogłębia się proces, w którym szef opozycji zachowuje się jak dysydent. Tyle że Jarosław Kaczyński dysydentem nie jest, a Polska nie jest krajem niedemokratycznym – stwierdził Sikorski. Teraz ekipa rządząca zaprasza opozycję m.in. na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego oraz spotkania w Kancelarii Premiera, by podzielić się odpowiedzialnością w działaniach w związku z kryzysem na Ukrainie. Zdaniem politologa dr. Bartłomieja Biskupa zmiana tonu w relacjach polskiego obozu rządzącego z Rosją jest konieczna. – Sytuacja zmusiła PO do zmiany swojej retoryki wobec Moskwy. To jest potrzeba chwili i jeżeliby rząd i prezydent postąpili inaczej, to sprzeniewierzyliby się polskiej racji stanu i stracili poparcie społeczne – ocenia w rozmowie z „Codzienną” politolog. – To działanie jest przyznaniem racji PiS owi przez PO – zauważa ekspert, twierdząc jednocześnie, że partia rządząca będzie próbowała w kampanii wykorzystać tę zmianę na swoją korzyść, pokazując, że „jest w stanie skorygować swój kurs”. – Część niezdecydowanych wyborców może przekonać się do tej ekipy, na pewno jednak obecna sytuacja w polityce zagranicznej wzmocni dwie główne partie w Polsce – twierdzi dr Biskup.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze