Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kreml odpalił separatystów w Mołdawii

Dodano: 19/03/2014 - Numer 766 - 19.03.2014
Separatystyczny region Mołdawii Naddniestrze zwrócił się do Moskwy o przyłączenie do Federacji Rosyjskiej. Bunt narasta również w autonomicznym mołdawskim regionie Gagauzji. Wszystko wskazuje na to, że Rosja rozzuchwalona niemrawą reakcją Zachodu na aneksję Krymu zamierza w podobny sposób destabilizować sytuację w krajach aspirujących do zacieśnienia związków z UE. Tym razem Moskwa posłużyła się marionetkowymi władzami nieuznawanego przez wspólnotę międzynarodową Naddniestrza. Na początku lat 90. położony na lewym brzegu Dniestru region Mołdawii, przy wsparciu stacjonującej tam rosyjskiej 14. Armii ogłosił secesję. Jego niepodległości nie uznała nawet Rosja, która podtrzymuje funkcjonowanie całkowicie uzależnionego od niej tworu. Jak poinformowały wczoraj rosyjskie media, na tle wydarzeń na Krymie, Parlament Naddniestrza zwrócił się do rosyjskich deputowanych, by przy modyfikowaniu prawa stworzyli możliwość przyłączenia nie tylko ukraińskiego półwyspu, ale również separatystycznego regionu Mołdawii do Federacji Rosyjskiej. Chodzi o rozpatrywane przez Dumę projekty ustaw o uproszczeniu procedur przyjmowania do FR nowych terytoriów. Kreml najwyraźniej gra na destabilizowanie Mołdawii, która podczas listopadowego szczytu w Wilnie w ub.r. parafowała umowę o stowarzyszeniu z UE, a obecnie przygotowuje się do podpisania i ratyfikacji tego dokumentu. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Mołdawia jeszcze w tym roku zostanie objęta porozumieniem o wolnym handlu, a obywatele tego państwa będą mogli jeździć do państw Unii bez wiz. Działania torpedujące europejskie dążenia Mołdawii trwają od dłuższego czasu. W 2006 r. przeprowadzono w Naddniestrzu referendum, w którym według separatystów 97 proc. uczestników miało się opowiedzieć za przyłączeniem do Rosji. Rząd Mołdawii i państwa zachodnie uznały głosowanie za niezgodne z prawem. Przeciwnego zdania był parlament Rosji, który uznał je za w pełni legalne. O sprawie przypomniano w roku 2009, kiedy to lider separatystów Igor Smirnow oświadczył, że Naddniestrze jest gotowe wejść w skład Federacji Rosyjskiej. Niestabilna sytuacja zmusiła do emigracji z Naddniestrza wielu Mołdawian, choć do dziś stanowią oni najliczniejszą grupę etniczną – 32 proc. (w 1989 r. było ich 40 proc.), Rosjan jest 30 proc., a Ukraińców 29 proc. W ostatnich tygodniach uaktywniły się także prorosyjskie siły w leżącej na południu Mołdawii autonomii gagauskiej. W lutym przeprowadzono w tym regionie nieuznane przez Kiszyniów referendum w sprawie oderwania Gagauzji od Mołdawii. Pojawiły się też zapowiedzi utworzenia uzbrojonych bojówek podległych władzom autonomii. Głosowanie w tej sprawie odbyło się w piątek, 14 marca, w lokalnym parlamencie autonomii.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze