Wichura

Gdy wieje wiatr historii, z ócz spadają łuski, trzęsie się agentura, nawracają Tuski. Różne „autorytety” (nawet ci spienieni) odkrywają raptownie powrót do korzeni. Na błazeńskie – marsowe naklejają miny, mundurki patriotów trzepią z naftaliny. Szczerzą zęby, choć w strachu zaciskają uda. Znowu są Polakami. Cuda, cuda, cuda! Lecz czy mógłby przewidzieć nawet mistrz dialektyk: Michnik – jako rusofob, katol, gejosceptyk...?Jakub Pilarek
     

94%
pozostało do przeczytania: 6%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze