Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Paweł Miter na wolności

Dodano: 22/03/2014 - Numer 769 - 22.03.2014
fot.Magdalena Piejko
fot.Magdalena Piejko
SUKCES „CODZIENNEJ” \ Po siedmiu dniach aresztu Paweł Miter wczoraj wyszedł na wolność. – Bardzo dziękuję za to niesamowite wsparcie, nie spodziewałem się aż takiego odzewu – mówił Paweł Miter tuż po wyjściu z więzienia. Po piątkowym przesłuchaniu prokurator zadecydował o uchyleniu tymczasowego aresztu i zastosowaniu dozoru policyjnego wobec Pawła – powiedział „Codziennej” Jacek Dużyński, prawnik dziennikarza. „Codzienna” od początku zaangażowała się w pomoc aresztowanemu. Dzięki czytelnikom udało się też zebrać pieniądze na pomoc prawną dla niego. Paweł Miter w rozmowie z „Codzienną” przyznał, że podczas tych ostatnich dni nie był dobrze traktowany. Przebywał w kilku aresztach – początkowo we Wrocławiu, później w Piotrkowie Trybunalskim, Poznaniu i ostatnio w Zielonej Górze. W trakcie pobytu w areszcie zjadł zaledwie trzy posiłki. Od piątku nie miał możliwości, żeby się wykąpać. Odniósł wrażenie, że przesłuchujący go policjanci chcieli go „docisnąć”. Lista zarzutów przedstawionych dziennikarzowi, według informacji, jakie uzyskaliśmy od Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, jest długa: usiłowanie oszustwa, płatna protekcja, podrabianie dokumentów, działania w celu oskarżenia innej osoby, podawanie się za funkcjonariusza publicznego. Wszystkie zarzuty dotyczą sprawy gdańskiego sędziego Ryszarda Milewskiego. Paweł Miter, autor prowokacji ujawniającej aferę z udziałem sędziego Ryszarda Milewskiego, został zatrzymany w piątek 14 marca około godziny 19. W lipcu 2013 r. złożył już zeznania w tej sprawie. Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze ustaliła wtedy, że „autor prowokacji wobec b. prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego nie działał w celu uzyskania korzyści, a publikacji treści rozmowy nie można uznać za pomówienie”. Kilka dni po ujawnieniu prowokacji przez „Codzienną” premier Donald Tusk podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie oświadczył: „Mamy do czynienia prawdopodobnie z fałszowaniem dokumentu, w którym się powołujemy na urząd i znajomości. W tej kwestii przekroczono pewne granice. Niewykluczone, że mamy do czynienia z przestępstwem”. (mp, Niezależna.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze