Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Orbán kroczy ku zwycięstwu

Dodano: 31/03/2014 - Numer 776 - 31.03.2014
fot. Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
Chociaż nic nie wskazuje na to, by Fidesz Viktora Orbána mógł przegrać zbliżające się wybory parlamentarne, to węgierska prawica woli trzymać rękę na pulsie i nie pozwolić sobie na powtórkę z 2002 r. Wówczas mimo 10-proc. przewagi w sondażach przedwyborczych dała się na ostatniej prostej wyprzedzić socjalistom. Wspomnienie tamtej porażki, choć upłynęło od niej 12 lat, jest wciąż żywe wśród przedstawicieli rządzącego od czterech lat Fideszu. Jego niekwestionowany lider, premier Viktor Orbán robi wszystko, by zwycięstwo konserwatystów 6 kwietnia było na tyle przekonujące, by mogli samodzielnie sięgnąć po władzę. Jest to całkiem prawdopodobne. W ostatnich sondażach przedwyborczych cieszą się poparciem około połowy badanych. Drugie miejsce przypada lewicowej koalicji Összefogás, na którą głos według deklaracji chce oddać 20–30 proc. Węgrów. 15 proc. społeczeństwa zaś popiera skrajnie prawicowe ugrupowanie Jobbik. Podczas sobotniego wiecu wyborczego – organizowanego przez Fidesz Marszu Pokoju – na budapeszteńskim pl. Bohaterów zebrało się prawie pół miliona ludzi. – Zdezelowanego, wlokącego się starego gruchota z podziurawionymi oponami przebudowaliśmy w sprawny, szybki i śmiały samochód wyścigowy – powiedział Orbán. Premier Węgier w kampanii wyborczej skupił się przede wszystkim na podsumowaniu czterech lat swoich rządów i wyliczeniu sukcesów, które doprowadziły na Węgrzech do gwałtownych zmian gospodarczych i społecznych. Dlatego na pierwszy plan wysuwa to, co dotyka zwykłych obywateli, czyli zmniejszenie o jedną piątą cen usług komunalnych, wzrost średniej pensji o ok. 5 proc., spadek bezrobocia do ok. 9 proc. i najniższą od dziesięcioleci inflację. Fidesz przypomina o walce z problemami demograficznymi. Z tego powodu rodziny z trójką dzieci na Węgrzech praktycznie nie płacą podatków, a uczniowie z takich rodzin zostali wyposażeni w darmowe podręczniki. Orbán udowodnił też, że poważnie potraktował zapewnienia o walce z biurokracją, co spowodowało zmniejszenie nie tylko administracji, ale także liczby posłów o połowę. Chociaż lata jego rządów to czas nieustannej krytyki ze strony Brukseli (przede wszystkim za opodatkowanie zagranicznego biznesu), nie wpłynęło to negatywnie na odbiór premiera przez społeczeństwo. Wprost przeciwnie, Orbán jest postrzegany jako polityk, który przywrócił Węgrom wiarę w siebie i nadzieję na lepsze jutro. Ostatecznie nawet unijna centrala musiała przyznać, że broniąc interesów swojego kraju, osiągnął on sukcesy, za jakie należy uznać choćby utrzymywanie przez Budapeszt deficytu publicznego poniżej 3 proc. i spłatę przed czasem zadłużenia wobec MFW. (Bloomberg, Politics.hu, Business Recorder)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze