Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

NATO czekają nowe wyzwania

Dodano: 02/04/2014 - Numer 778 - 02.04.2014
NATO zawiesza wszelkie formy praktycznej współpracy z Rosją – potwierdzili wczoraj szefowie MSZ-etów państw Sojuszu. Pakt zamierza zwiększyć siły w Europie Środkowo-Wschodniej, nie chce jednak na razie przyjmować Ukrainy. – Oczekiwałbym wsparcia obrony Łotwy i Estonii – mówi „Codziennej” gen. Roman Polko. Wczoraj w Brukseli na dwudniowych rozmowach zebrali się ministrowie spraw zagranicznych państw NATO. To pierwsze takie spotkanie od zajęcia Krymu przez Rosję. Głównym tematem rozmów jest sytuacja na Ukrainie. Kijów chce, by na terenie tego kraju przeprowadzono ćwiczenia żołnierzy NATO. Donald Tusk zapowiedział, że polskie wojska nie wezmą w nich udziału. Na razie nie ma też szans na przyjęcie Ukrainy do Paktu. – Mogę sobie wyobrazić formy bardziej intensywnej współpracy z Ukrainą w ramach Rady NATO-Ukraina. Nie widzę natomiast możliwości jej członkostwa w Sojuszu – powiedział wczoraj minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier. Cytowani przez Reutera dyplomaci zapowiadali, że na brukselskim spotkaniu nie będzie rozmów na temat wstąpienia do Sojuszu Ukrainy i Gruzji, ale być może temat ten pojawi się podczas zjazdu planowanego na czerwiec br. Tymczasem wczoraj ministrowie zastanawiali się, w jaki sposób wzmocnić obronę wschodniej granicy NATO. Szef polskiego MSZ-etu liczy na to, że w naszym kraju mogłoby stacjonować więcej natowskich wojsk. – Gdyby u nas znalazły się dwie ciężkie brygady krajów NATO, bylibyśmy w pełni usatysfakcjonowani – powiedział Sikorski. Zdaniem gen. Polki Pakt Północnoatlantycki powinien w pierwszej kolejności wzmocnić Łotwę i Estonię. – W tych krajach jest duża mniejszość rosyjska, więc mogą tam zacząć działać siły „samoobrony”, czyli de facto służby specjalne Rosji – ostrzega były dowódca jednostki GROM. – NATO ma tu wiele do zrobienia – dodaje. Sekretarz generalny Sojuszu Anders Fogh Rasmussen powiedział przed spotkaniem, że Mokswa podważyła zasady współpracy z NATO, więc nie można jej traktować tak jak dotychczas. Dodał, że informacje o wycofywaniu rosyjskich sił z okolic granicy z Ukrainą nie są prawdziwe. – Niestety, nie mogę potwierdzić, że Rosja wycofuje swoje wojska. Nie widzimy tego – stwierdził Rasmussen. W zeszłym tygodniu ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) oceniała liczbę rosyjskich żołnierzy stacjonujących przy granicy na ok. 100 tys. Amerykański wywiad szacował te siły na ponad 40 tys. ludzi. O odsuwaniu sił znad granicy informowali w poniedziałek wieczorem sami Rosjanie.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze