Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Marszałek Struzik musi odejść!

Dodano: 16/04/2014 - Numer 790 - 16.04.2014
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
Radni wojewódzcy Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o odwołanie Adama Struzika z funkcji marszałka województwa mazowieckiego. To efekt fatalnej sytuacji finansowej województwa, którego konta zablokował komornik. – Jest oczywiste, że w tej sytuacji marszałek Struzik powinien odejść ze stanowiska – mówi „Codziennej” Wojciech Jasiński, poseł PiS u z Mazowsza. Adam Struzik jest na wojennej ścieżce z reprezentującym koalicję PO–PSL ministrem finansów Matuszem Szczurkiem i kontrolerami z Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie. Wszystko dlatego, że Mazowsze jako region nie reguluje swoich zobowiązań względem biedniejszych regionów Polski. Z tego powodu konta województwa zablokował komornik. – Marszałek Struzik i ten zarząd nie są w stanie z nikim współpracować. Władze z PO i PSL u nie mogą się dogadać z ministrem ze swojego rządu. Nie są w stanie współpracować z RIO, z którą urząd marszałkowski wielokrotnie procesował się w sądzie. Najlepiej by było, gdyby odeszły – mówi „Codziennej” Karol Tchórzewski, radny sejmiku mazowieckiego z PiS u. – Wychodzi na to, że Donald Tusk topi swoich ludzi w regionach – dodaje Tchórzewski, którego zdaniem problem przy odrobinie dobrej woli zostałby rozwiązany. Nie widać jednak dobrej woli wśród władz centralnych. Wczoraj marszałek Sejmu Ewa Kopacz zapowiedziała, że sprawa nie zostanie poruszona podczas debaty plenarnej. Jej zdaniem dyskusja zmieniłaby się w „igrzyska i występy polityczne, a nie rozwiązywałaby problemu”. Tymczasem marszałek Adam Struzik nic sobie nie robi z problemów i komornika na kontach jednostki. Nie dostrzega również swojej winy w zapaści finansowej Mazowsza. Liczby zaś są nieubłagane. Zadłużenie regionu wzrosło od rozpoczęcia rządów Struzika z 61 mln w 2007 r. do, według prognoz, 1,85 mld zł w 2014 r., czyli trzydziestokrotnie. W ciągu tych lat województwo zapłaciło 389 mln zł odsetek od zaciągniętych kredytów. Tymczasem dochody Mazowsza dramatycznie spadają i w 2013 r. wyniosły 2,158 mld zł, najmniej od 2007 r. Mimo to marszałek założył, że dochody wzrosną do 2,6 mld zł. Zdaniem RIO to właśnie coroczne przeszacowywanie budżetu doprowadziło województwo na skraj bankructwa. Jak na razie brakuje konkretnych działań marszałka i władz województwa. Zamiast planu naprawczego sejmik w poniedziałek przegłosował uchwałę, w której wyraża zaniepokojenie sytuacją, i zaapelował o wstrzymanie czynności egzekucyjnych. „Sejmik wyraża obawę, że podejmowane działania egzekucyjne zdestabilizują sytuację finansową województwa poprzez zablokowanie wydatków koniecznych do realizacji zadań publicznych powierzonych województwu ustawami” – głosi przyjęta uchwała. Marszałek chętnie całą winą obarcza konieczność płacenia janosikowego na rzecz biedniejszych regionów. – Takie apelowanie nie ma sensu. Marszałek powinien działać w porozumieniu ze swoimi koalicyjnymi kolegami. Widocznie nie jest w stanie – mówi nam Tchórzewski.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze