Smuda wreszcie zauważył sukcesy Śląska

ZNAMY KADRĘ POLAKÓW NA OSTATNI W TYM ROKU MECZ TOWARZYSKI

Jeszcze kilka dni temu w wywiadzie dla „Codziennej” Sebastian Mila mówił, że nie ma szans na powrót do reprezentacji Polski. Trener Franciszek Smuda sprawił jednak pomocnikowi Śląska Wrocław miłą niespodziankę i powołał go na towarzyski mecz z Bośnią i Hercegowiną. Ten sparing nie ma prawie żadnej wartości sportowej. Co roku piłkarska reprezentacja w grudniu rozgrywa mało poważne mecze tylko po to, żeby główny sponsor PZPN-u, firma Sportfive, mógł wyciągnąć z TVP dodatkowe pieniądze za ich transmisję. Zwykle takie mecze służą przeglądowi młodych kadr. Smuda, a wcześniej Leo Beenhakker, powoływali więc na nie najbardziej utalentowanych piłkarzy ekstraklasy. Tym razem w składzie próżno jednak szukać uchodzących w lidze za najzdolniejszych – Michała Żyro, Rafała Wolskiego czy Ariela
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze