Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

PSL walczy ze swoim pomysłem

Dodano: 19/04/2014 - Numer 793 - 19.04.2014
Mazowsze bankrutuje, a marszałek Adam Struzik w wypowiedziach medialnych podkreśla, że wszystkiemu winne jest janosikowe. Największe pretensje powinien jednak kierować do swoich partyjnych kolegów, którzy w 2003 r. niemal jednogłośnie zagłosowali za ustawą ustanawiającą podatek. – Marszałek zamiast obwiniać janosikowe, powinien mieć pretensje głównie do siebie – mówi „Codziennej” Krzysztof Tchórzewski, poseł PiS u z Mazowsza. Mazowsze nie zapłaci kolejnej raty janosikowego. We wtorek minął termin wpłaty podatku za kwiecień. – Nie przelejemy pieniędzy, bo ich nie mamy – oznajmił wszystkim marszałek Adam Struzik. Mazowsze zalega jeszcze z podatkiem za ubiegły rok. Z tego tytułu pieniądze na kontach jednostki zajął komornik. Zdaniem Struzika niestabilnej sytuacji regionu winne jest właśnie janosikowe. Wezwał do zmiany zasad jego stosowania. Do prawodawstwa zostało ono wprowadzone w 2003 r. Pomysł polega na tym, że zasobniejsze samorządy dzielą się pieniędzmi z biedniejszymi regionami. Jedynie województwa mazowieckie i dolnośląskie go płacą. Ustawa o finansowaniu samorządów była przygotowywana jeszcze przez koalicję SLD-PSL. Nic więc dziwnego, że w głosowaniu z 23 października 2003 r. za jej przyjęciem zagłosowali zgodnie wszyscy politycy ludowców, w tym m.in. obecny prezes Janusz Piechociński, pochodzący z Mazowsza Waldemar Pawlak, przewodniczący klubu Jan Bury, minister rolnictwa Marek Sawicki (również z Mazowsza). Jedynym posłem PSL u, który się wyłamał, był Mieczysław Kasprzak. Przeciwko ustanowieniu janosikowego byli za to posłowie PiS u, głównie dlatego, że ustawa uderzała w ówczesnego prezydenta Warszawy prof. Lecha Kaczyńskiego. Do dziś nie zmieniły się zasady przyjętej głosami m.in. SLD, PSL u, PO ustawy. Nawet palcem w tej sprawie nie kiwnęła również obecna, rządząca zarówno w kraju, jak i na Mazowszu, koalicja PO-PSL. Rozwiązaniem trudnej sytuacji mogłaby być inicjatywa PiS u, aby oddzielić Warszawę od pozostałej części Mazowsza. Obecnie bogata Warszawa, której PKB wynosi 200 proc. średniej unijnej, zawyża całemu województwu statystyki. Tracą na tym biedniejsze regiony Mazowsza, takie jak np. okręg siedlecko-ostrołęcki (44 proc. średniego PKB Unii). – Wydzielenie Warszawy jako osobnego województwa jest niezbędne, by województwo rozwijało się w sposób równomierny. PiS ma to w swoim programie – mówi Krzysztof Tchórzewski. Poseł PiS u podkreśla jednak, że problemy Mazowsza nie są związane jedynie z janosikowym. – Województwo po prostu przez lata było fatalnie zarządzane. Wiele samorządów, miast, powiatów płaci ten podatek i nie mają takich problemów. Do 2007 r., gdy na Mazowszu rządził PiS, problemu nie było – podkreśla Tchórzewski. – Nawet po odjęciu janosikowego dochody województwa wynoszą 120 proc. średniej krajowej. Co w takim wypadku ma powiedzieć Podkarpacie, które z dochodami z tego podatku ma jedynie 67 proc. To przepaść – dodaje Tchórzewski.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze