Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

W ministry pizzę dowieziono

Dodano: 07/05/2014 - Numer 805 - 07.05.2014
Drzewiej na dworach i w pałacach jadało się wytwornie. A to od kapłonów soczystych długie stoły się uginały, a to gęsi faszerowano, prosięta pieczono, polewki gotowano. Pyszniły się na stołach smakowite wiktuały. Uczty we dworach stanowiły o pozycji gospodarza. Na stole króla Władysława Jagiełły (znanego niektórym ze stuzłotówki) ponoć i sto dań się pojawiało. Wreszcie szerokie kontakty zagraniczne, a i przecinające kraj nasz szlaki handlowe pozwoliły na poznanie kuchni dalekiej. Włoszczyznę, jak pamiętamy, sprowadziła królowa Bona. I dziś jest podobnie. Bo choć dworów już niewiele, a mieszkańców wytwornych rzadziej niż w wiekach dawnych spotkać można, to tradycja wciąż żywa. Oto do pałacyku w Chobielinie włoskie specjały dowożą. Nie z Italii dalekiej, a z pizzerii pobliskiej. I nie kupcy
     

70%
pozostało do przeczytania: 30%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze