Grzebiecie mnie żywcem!

BYŁY PREZYDENT IZRAELA ROZPOCZĄŁ ODSIADKĘ

Mosze Kacaw stawił się wczoraj w więzieniu, w którym spędzi następne siedem lat. Został skazany za gwałt, molestowanie seksualne i utrudnianie pracy wymiaru sprawiedliwości. – Jestem niewinny – zapewniał, zanim zamknęła się za nim brama zakładu karnego. 65-letni były prezydent z ramienia konserwatywnej partii Likud w 2006 r. został oskarżony o gwałt na swojej asystentce, gdy był ministrem turystyki, w latach 1996–1999, i seksualnego napastowania dwóch innych kobiet, gdy piastował funkcję prezydenta, w latach 2000–2007. W czerwcu 2007 r. podał się, m.in. pod naciskiem własnej partii, do dymisji. Rok później odrzucił porozumienie stron, które pozwoliłoby mu uniknąć procesu w zamian za przyznanie się do winy. W grudniu 2010 r. sąd uznał go za winnego zarzuconych mu czynów. W marcu tego roku
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze