Podporządkujemy się Francji i Niemcom

ROZMOWA „CODZIENNEJ”

Prawdopodobnie będziemy się trzymali linii Berlina – mówi prof. Andres Kasekamp, dyrektor Estońskiego Instytutu Polityki Zagranicznej w Tallinie, w rozmowie z Olgą Alehno. Niemieckie media twierdzą, że obecny szczyt w Brukseli jest szczytem ostatniej szansy. Czy zgadza się Pan z tą opinią? Kryzysowi w strefie euro już poświęcono kilka szczytów. Po obecnych spotkaniach w Brukseli bardzo dużo się oczekuje. Według ekonomistów wspólna waluta może lada moment się załamać. Sytuacja jest zatem bardzo groźna. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z tak olbrzymim zagrożeniem. Od porozumienia na szczycie zależy więc bardzo dużo. Estonia jest członkiem strefy euro od 1 stycznia 2011 r. Jaka będzie jej rola w ramach obecnego szczytu? Jesteśmy jednym z najmniejszych i najbiedniejszych krajów
     

44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze