Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

W Kijowie cisza przed burzą

Dodano: 24/05/2014 - Numer 820 - 24.05.2014
fot.Marcin Pegaz / Gazeta Polska
fot.Marcin Pegaz / Gazeta Polska
Gdyby atmosferę przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi na Ukrainie mierzyć tylko nastrojami panującymi na kijowskim Majdanie Niepodległości, można by odnieść wrażenie, że ważą się tu losy rad dzielnic, a nie pochłoniętego w kryzysie i chaosie kilkudziesięciomilionowego kraju. Wojciech Mucha korespondencja z Kijowa Reporterzy „Codziennej” od czwartkowego wieczoru przebywają na Ukrainie. Postanowiliśmy zobaczyć kontrast pomiędzy zachodem i wschodem kraju. Donieck, Ługańsk, Słowiańsk, Kramatorsk. To te egzotycznie brzmiące dla przeciętnego Polaka nazwy miast są dziś centrami walki o przyszłość Ukrainy. Tylko wczoraj zginęło tam kolejnych kilka osób, a polski konsulat określa sytuację w regionie słowami: „Natychmiast opuścić”. O tym, jak bardzo różni się tonący w upalnym słońcu kijowski Majdan Niepodległości od tego, co działo się tu jeszcze przed dwoma miesiącami, niech świadczy fakt, że co krok napotykamy tu stragany, na których chorągiewki w barwach Ukrainy, Unii Europejskiej i Ukraińskiej Powstańczej Armii sąsiadują z replikami „złotego chleba” – kuriozalnego przycisku do papieru, odlanego z drogocennego kruszcu, a znalezionego w posiadłości obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza. W miejscach, w których służby reżimu zamordowały w najtragiczniejszych dniach stycznia i lutego ponad 100 osób, wciąż płoną znicze i leżą świeże kwiaty. Trwają zbiórki pieniędzy na rodziny poległych. Wymieniana jest nawierzchnia na rozebranych podczas walk z milicją chodnikach. Rzadkie okrzyki wysławiają niemrawo kraj i bohaterów. Poza tym życie toczy się normalnie i gdyby nie namioty, rozbite na majdanie szósty miesiąc, można by pomyśleć, że Kijów to zwykłe wschodnioeuropejskie miasto. Przed niedzielnymi wyborami zdania kijowian są podzielone. Z ulicznej sondy przeprowadzonej przez zaprzyjaźniony z „Codzienną” internetowy serwis „Media100” dowiadujemy się, że Ukraińcy nie mają jasno sprecyzowanych sympatii wyborczych, szczególnie cechuje to ludzi młodych. Oczywiście w skali kraju sytuacja wygląda zdecydowanie inaczej. Petro Poroszenko, „król czekolady”, związany z majdanem oligarcha, wiedzie prym we wszystkich sondażach. – Jest prawdopodobne, że wybory nie skończą się w pierwszej turze – mówi „Codziennej” Andrej Gabrow, związany z majdanem bliski współpracownik Andrija Parubija, szefa Rady Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony. – Obawiam się także, że Julia Tymoszenko zażąda przywiezienia kart wyborczych z całej Ukrainy do Kijowa, do budynku rady miejskiej, a tam nie będą bezpieczne – dodaje. Gabrow pytany o opanowane przez separatystów wschodnie rejony nie ukrywa, że wybory, jeśli w ogóle tam przebiegną, będą zakłócane. – To nas jednak nie interesuje. Cały świat uzna legalność głosowania. To najważniejsze – ucina. W piątek tuż przed ciszą wyborczą Petro Poroszenko odmówił wzięcia udziału w telewizyjnej debacie z byłą premier. Oboje nie starli się w kampanii ani razu. – Może być druga tura – przyznaje kijowski politolog Wołodymyr Cybulko, specjalista od ukraińskiej sceny politycznej. – Może jednak się okazać, że będzie niespodzianka i w miejsce Tymoszenko wejdzie do niej mało w Polsce znany Ołeg Liaszko, skandalizujący, kojarzony z bezkompromisowym podejściem do Rosji b. wiceszef komisji finansów. Poroszence jednak nic nie zagrozi – mówi Cybulko. W piątek szerokim echem odbiła się informacja o zainfekowaniu serwerów przygotowanych do liczenia głosów w niedzielnych wyborach. Do cyberterroryzmu przyznała się prorosyjska grupa hakerów „CyberBerkut”. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy stanowczo stwierdziła, że wirus zneutralizowano, a o jego zainstalowanie oskarżyła… administrację poprzedniego premiera Mykoły Azarowa. Co ciekawe, ukraińska PKW wszystkiemu zaprzeczyła. W sobotę reporterzy „Codziennej” wraz z korespondentami radia Wnet wyruszyli na wschód Ukrainy. Spodziewamy się zastać tam całkiem inną rzeczywistość niż ta kijowska
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze