Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Łupki nie są szkodliwe

Dodano: 29/05/2014 - Numer 824 - 29.05.2014
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz/ Gazeta Polska
SUROWCE \ Wieloletnie badania dowodzą, że intensywne wydobycie gazu z łupków nie wpływa negatywnie na środowisko oraz bezpieczeństwo i zdrowie ludzi – twierdzi Scott R. Perry, wiceszef Departamentu Ochrony Środowiska stanu Pensylwania, w którym w ostatnich latach wykonano tysiące odwiertów. To właśnie w Pensylwanii i trzech sąsiednich stanach na terenie tzw. formacji Marcellus Shale od kilku lat intensywnie pozyskuje się gaz z łupków. Wiercenia zaczęły się pod koniec 2004 r., ale nabrały tempa dopiero w 2009 r. Do dziś wykonano prawie 7,9 tys. odwiertów. Scott R. Perry, który kieruje biurem ds. wydobycia ropy i gazu w stanowym Departamencie Ochrony Środowiska, przypomina, że ropę i gaz wydobywa się w Pensylwanii od 1859 r., dzięki czemu zgromadzono wiele danych na temat działalności wydobywczej i jej potencjalnych skutków. – Nasze badania, obejmujące jakość wody i powietrza, wykazały brak długoterminowego wpływu wydobycia gazu i ropy na środowisko. Emisja jest na tyle niska, że nie byliśmy w stanie odróżnić próbek pobranych po stronie zawietrznej i nawietrznej – wyjaśnia Perry. Podkreśla, że wydobywany w Pensylwanii gaz nie zawiera trującego siarkowodoru. – Mieliśmy do czynienia z awarią, gdy z otworu w sposób niekontrolowany wydobywał się gaz i badania powietrza nic nie wykazały – zaznacza. Perry dodaje, że wydobycie gazu z łupków znacząco poprawiło jakość powietrza w stanie, ponieważ spadła emisja dwutlenku węgla, pyłów, tlenków azotu i innych szkodliwych związków, w tym ozonu. – To jest związane z przestawianiem się sektora energetycznego z węgla i ropy na gaz. To znacząca korzyść – ocenia Perry. Przyznaje, iż działalność wydobywcza ma wpływ na środowisko, ale jednocześnie podkreśla, iż tymi ryzykami można skutecznie zarządzać. – To nie są w ogóle problemy środowiskowe, tylko techniczne, inżynierskie – twierdzi. Zdaniem Perry’ego obserwowany w ostatnich latach postęp w technologii wierceń i szczelinowania jest bardzo duży. Ulepszono przede wszystkim przepisy dotyczące szczelności odwiertów, techniki cementowania otworów, tak aby odwiert był bardziej wytrzymały. Radykalnie zwiększono, praktycznie trzykrotnie, liczbę inspektorów na miejscu prac. – Zaczęliśmy wymagać od operatorów planów działań awaryjnych, które muszą opracować i przedstawić miejscowym służbom ratowniczym. Tam musi być jasno napisane, co kto ma robić, jeżeli coś pójdzie źle – wyjaśnia Perry. Ostatnim obszarem, nad którym pracuje stanowa służba ochrony środowiska, jest zarządzanie informacją i udostępnianie doświadczeń zdobytych podczas wydobycia gazu z łupków. – Chcemy udostępnić w usystematyzowanej formie wszystkie informacje, jakie dotychczas zebraliśmy – twierdzi Perry, dodając, że wszyscy mają prawo dostępu do tych danych. – To w ogóle najważniejsza sprawa, nawet nie po to, żeby być przejrzystym dla opinii publicznej, ale również dla naszego sprawnego działania – ocenia Perry. (maro, PAP)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze