Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Modlę się za Tuska

Dodano: 04/06/2014 - Numer 829 - 04.06.2014
Cieszę się, że wywołałam poruszenie wśród Polaków, bo to pobudza ich do głębszego myślenia, również nad zachowaniem pana premiera. Może więcej Polaków przejrzy na oczy i zobaczy prawdę. Warto zmienić w naszym kochanym kraju politykę na lepszą. Twoje wypowiedzi i zachowanie wobec premiera Donalda Tuska budzą w Polsce emocje i dyskusje. Masz duże grono sympatyków w internecie, ale i przeciwników. Czujesz się popularną osobą? Nie do końca odczuwam tę popularność. Nie zdaję sobie sprawy z tego, że mówi się o mnie. Staram się być taka, jaka byłam. Staram się być sobą. Nadal służyć Panu Bogu, ludziom i Polsce. Nic się nie zmieniło poza tym, że muszę siedzieć dłużej w internecie, aby odpisać choć na parę wiadomości dziennie, aby ludziom nie było smutno, że ich ignoruję. Staram się też odpowiadać na pytania, które mi zadają, choć tylko na niektóre, bo jest ich pełno. Poza tym moje życie wygląda normalnie. Jesteś bezpardonowo atakowana w mediach oraz internecie. Jak sobie z tym radzisz? W internecie pojawiają się straszne obelgi na mój temat. Nie wiem nawet, kto to pisze, ponieważ są to często anonimowi ludzie. Pojawiają się wrogie komentarze, a pytania skierowanie do mnie na portalu społecznościowym „ask” obrażają nie tylko mnie, ale Pana Boga, naszą ojczyznę i wielu dobrych ludzi. Na takie wulgarne pytania z reguły nie odpowiadam. Na co dzień nie czuję się szykanowana, ma to miejsce tylko w internecie. Większość reakcji wobec Ciebie to jednak pozytywne sygnały… Tak. Dostałam wiele listów, również od Polonii z całego świata, której chciałabym, korzystając z okazji, bardzo serdecznie podziękować. Otrzymuję mejle, listy, książki z podziękowaniem za to, co zrobiłam. Ta postawa wobec mnie daje mi siłę, żeby nie odpuszczać. To jest odskocznia wobec tych negatywnych komentarzy. Jest to bardzo pomocne. Można odnieść wrażenie, że przyjazd po eurowyborach premiera do Gorzowa był taką propagandową „ustawką”, aby dać Ci kwiaty, zrobić wspólne zdjęcie i całą niewygodną sprawę „załagodzić”. Miałaś wrażenie, że była zastawiana na Ciebie pułapka? Przyjazd premiera do Gorzowa był zapowiedziany wcześniej, bo szef rządu miał tam załatwić jakieś sprawy, ale wizyty w naszej szkole nie miał we wcześniejszych planach. Odczułam to jako pułapkę, jako chęć skompromitowania mnie w świecie mediów. To było specjalnie zrobione, ten przyjazd do szkoły, aby tę sprawę ze mną odkręcić. Nie udało mu się. W tygodnikach i portalach internetowych ukazują się o Tobie duże artykuły. Zaczęłaś być punktem odniesienia, może i dla wielu młodych osobą do naśladowania. Twoja postawa rodzi dyskusje w domach i refleksję nad Polską i patriotyzmem. Sobotnia „Gazeta Wyborcza”, powołując się na Twoje spotkanie z premierem, przypomniała nawet w całości przywołany przez Ciebie tekst Donalda Tuska pt. „Polak rozłamany”, który napisał dla miesięcznika „Znak” w 1987 r. „Polskość wywołuje u mnie niezmienny odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię” – pisał wówczas przyszły premier. Nawiązałam do tego artykułu, bo jest on dla mnie jednym z argumentów na to, że premier Tusk jest zdrajcą. Wywołałaś tym określeniem niezłą burzę. Cieszę się, że wywołałam tym poruszenie wśród Polaków, bo to pobudza ich do głębszego myślenia również nad zachowaniem pana premiera. Może więcej Polaków przejrzy na oczy i zobaczy prawdę. Warto zmienić w naszym kochanym kraju politykę na lepszą. Usłyszałam wiele głosów, że zanim wypowiedziałam taką opinię o panu Tusku, inni ludzie bali się powiedzieć mu to w twarz. Bali się wyrazić swoje zdanie, jakby sami narzucali na siebie kajdany zniewolenia. Prawda zawsze zwycięży. Mam też takie przesłanie, prośbę do Polaków, żeby zaczęli się modlić za naszą ojczyznę, za rządzących, za wolność. Nie zmienimy niczego na lepsze w naszym kraju bez modlitwy. Zależy mi na tym, aby ten przekaz trafił do wszystkich Polaków, aby połączyli się we wspólnocie modlitewnej za nasz kraj. Dzięki modlitwie będziemy wiedzieli, co robić. Modlisz się za Polskę? Tak. Gdybyś jeszcze raz spotkała się z premierem Tuskiem, co byś mu powiedziała? Powiedziałabym mu, że bardzo mu współczuję, że musi tak zmagać się z własnym sumieniem przez te wszystkie lata bycia politykiem. Powiedziałabym mu, że bardzo mi go szkoda, bo on nie utożsamia się z Polską, jej kulturą i tradycją. Tak odebrałam napisane przez niego słowa. On żyje w naszym kraju, ale mu to przeszkadza. Modlisz się za niego? Bardzo często.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze