Kosztowna histeria

KOMENTARZ

Brukselskie ustalenia mogą nas drogo kosztować. Tusk, strasząc wojną i apokaliptycznym kryzysem, chce, by Polska wzięła udział w zebraniu 200 mld euro dla bankrutów z UE, m.in. Włoch i Grecji. Wygląda to na absurd z kilku powodów. Mamy wspierać kraje znacznie od nas bogatsze, które przez lata żyły ponad stan i na kredyt. Mówiąc obrazowo, emeryt z Krakowa, który dostaje 900 zł, ma ratować emeryturę rówieśnika z Madrytu, otrzymującego 1500 euro, czyli 6 tys. zł miesięcznie! Ponadto mamy dokładać się do ratowania strefy euro, w której nie jesteśmy i która być może w ogóle nie przetrwa. W imię czego? Dla ratowania niemieckich i francuskich bankierów czy dla unijnych posad Tuska i Sikorskiego? Artur Dmochowski
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze