Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kaczyński: Sitwa musi odejść

Dodano: 18/06/2014 - Numer 841 - 18.06.2014
fot.Piotr Galant/ Gazeta Polska
fot.Piotr Galant/ Gazeta Polska
W Sejmie trwają przygotowania do złożenia konstruktywnego wotum nieufności. Projekt wstępnie popierają Polska Razem Jarosława Gowina i Solidarna Polska. Trwają negocjacje z SLD, PSL em i częścią posłów Platformy. – To jest test na to, kto chce w naszym kraju demokracji, a kto w gruncie rzeczy należy do sitwy. Zbliża się moment, w którym ci wszyscy, którzy chcą Polskę zmienić, będą razem – podkreślił wczoraj Jarosław Kaczyński, prezes PiS u. Koalicja nigdy nie była tak słaba. Przegrane głosowanie w sprawie immunitetu Mariusza Kamińskiego, masowy odpływ polityków PO w Bydgoszczy oraz afera taśmowa powodują, że coraz więcej posłów ma wątpliwości co do trwałości obozu władzy. W tym szansy upatrują politycy opozycji, którzy jednoczą się wokół wniosku o konstruktywne wotum nieufności. W ramach tego projektu odwołany miałby być premier Donald Tusk, a jego miejsce zająłby ponadpartyjny kandydat. Na razie na giełdzie nazwisk pojawia się nazwisko prof. Jerzego Hausnera. To nazwisko rzucił Jarosław Gowin, który rozmawiał już z prezesem PiS u. Kandydaturę pozytywnie ocenia Jacek Żalek, poseł Polski Razem. – Ta kandydatura mogłaby być dobrze przyjęta przez środowiska lewicowe. Politycy SLD nie mogliby jej zignorować. Poznalibyśmy prawdziwe intencje lewicy – mówi „Codziennej” Żalek. – Najważniejszy jednak jest program, który będzie realizowany przez ewentualny nowy rząd – zaznacza poseł Polski Razem. Jednocześnie nie wyklucza, że niedługo może dojść do wolty części posłów Platformy. – Są tam przyzwoici ludzie, do których – mam nadzieję – dotrze, że PO zdyskredytowała się w oczach wyborców – mówi Jacek Żalek. Konstruktywne wotum nieufności wstępnie popierają też politycy Solidarnej Polski. – Jedynym możliwym rozwiązaniem dzisiaj jest doprowadzenie do przedterminowych wyborów, niezależnie od tego, czy będzie to ścieżka konstruktywnego wotum zaufania, czy samorozwiązanie Sejmu – podkreślał wczoraj Zbigniew Ziobro, lider Solidarnej Polski. Każde działanie zmierzające do odwołania rządu popiera też Przemysław Wipler, jedyny przedstawiciel Kongresu Nowej Prawicy. Co ciekawe, dymisji rządu nie wyklucza Eugeniusz Kłopotek z PSL u. – Wszystko wskazuje na to, że te taśmy to swoista kula śnieżna, która jak nabierze rozpędu, to jedynym honorowym wyjściem będzie podanie rządu do dymisji. Kierownictwo partii będzie musiało podjąć decyzję, czy nie poddać się weryfikacji wyborców – mówi „Codziennej” Kłopotek. Mimo to politolodzy nie wróżą sukcesu inicjatywie odwołania rządu. – Na pewno widać, że ubocznym skutkiem ujawnienia taśm „Wprost” może być zjednoczenie prawicy pod egidą Prawa i Sprawiedliwości – mówi nam prof. Norbert Maliszewski z Uniwersytetu Warszawskiego.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze