Podsłuchy dla wybranych

Dodano: 21/06/2014 - Numer 843 - 21.06.2014

Cóż takiego się stało, że jeszcze trzy lata temu prokuratura nie widziała niczego nagannego w nielegalnym nagrywaniu ministra i odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie ze względu na „brak znamion przestępstwa”, a teraz podsłuchiwanie wysokich urzędników uważa za „bardzo poważne przestępstwo”, które tropi z niezwykłym dla niej zacięciem (w odróżnieniu od kompromitujących bezprawnych działań, którymi chwalą się w nagraniach urzędnicy)? Kiedy w kwietniu 2010 r. w gabinecie ministra obrony doszło do tajnej narady, podczas której szef resortu Bogdan Klich rozważał kroki, jakie należy podjąć wobec Rosjan ws. Smoleńska, inny uczestnik narady – płk Edmund Klich, akredytowany przy rosyjskim MAK u – potajemnie nagrał spotkanie. W grudniu 2011 r. tę aferę opisała „GP”, a do prokuratury trafiły
     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze