Czekam na Ojczyznę moich snów

ŚWIADECTWO \ Dziękujemy za wolność

Od najmłodszych lat byłem wychowywany w przeświadczeniu, że komunizm jest największym złem, jakie przytrafiło się Polsce po II wojnie światowej. Całe życie starałem się żyć uczciwie – jednak absurdy PRL-u powodowały, że często zmieniałem pracę – w pewnym sensie jest to przyczyną mojej obecnej sytuacji, bo większość z tych zakładów nie istnieje i nie można znaleźć papierów potwierdzających długość stażu pracy. Tadeusz Drzazgowski Gdy miałem 11 lat, wraz z kolegą zgłosiłem się na ochotnika, aby oddać krew dla Węgrów, którzy w 1956 r. walczyli z sowiecką agresją. Pamiętam, że lekarze odesłali nas z kwitkiem, bo byliśmy zbyt młodzi, ale za gotowość poniesienia ofiary dostaliśmy po czekoladzie. Na dobre osiadłem dopiero w 1971 r. w Gliwicach, gdzie zostałem pracownikiem Gliwickiego
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze