Komorowski na trzeźwo

Dodano: 05/07/2014 - Numer 855 - 05.07.2014

„W bulu” i bez „nadzieji” na szybkie zakończenie III RP minęły cztery lata prezydentury Bronisława Komorowskiego. Zarówno w sferze obyczajów, jak i polityki wielbiciel czekoladowych orłów i strzelania do saren może się ścigać o palmę pierwszeństwa z Aleksandrem Kwaśniewskim. Obaj umacniali dawne powiązania i promowali towarzyszy (w szczególności powiązanych z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi). A na światowych salonach kompromitacja goniła gafę. I nie wiem, co gorsze: Kwaśniewski po pijaku usiłujący przed siedzibą ONZ-etu wsiąść do bagażnika limuzyny czy Komorowski na trzeźwo sugerujący Barackowi Obamie, by sprawdził wierność swojej żony... Piszę o tym zupełnie serio, bo wyśmiewać prezydenta z Ruskiej Budy nie można, chyba że ktoś jest przygotowany na wczesnoporanną wizytę
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze