Oszołom malowany

Immanentną cechą elit III RP jest przepaść między ich wizerunkiem a faktycznymi zapatrywaniami. Wzorcowym przykładem jest tutaj Donald Tusk – architekt pchnięcia Polski ku standardom białoruskim (wspomnijmy choćby gigantyczną sieć państwowych podsłuchów zakładanych przez służby specjalne, zupełnie nieprzystającą rozmiarem do norm europejskich), polityk, który podniósł podatki i rozbuchał biurokrację do granic absurdu etc. – uchodzący do niedawna za… liberała, czyli miłośnika wolności i praw obywatelskich. Daleko jednak premierowi do mistrza kamuflażu, jakim jest Roman Giertych. Wywodzący się z rodziny niezwykle silnie powiązanej politycznie z elitami PRL-u – jego ojciec Maciej Giertych poparł wprowadzenie stanu wojennego, a później współpracował z Jaruzelskim – po upadku komuny szybko
     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze