Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

NIK pozytywnie o leśnikach w Puszczy Białowieskiej

Dodano: 11/07/2014 - Numer 860 - 11.07.2014
fot.Filip Błażejowski/ Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski/ Gazeta Polska
Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport dotyczący działań w Puszczy Białowieskiej. Kontrolerzy nie dopatrzyli się żadnych poważnych nieprawidłowości, do których miało dochodzić w nadleśnictwach Białowieża, Hajnówka i Browsk. Dostało się za to eksministrowi środowiska Marcinowi Korolcowi, którego decyzje oceniono jako „nierzetelne”. – Raport nie pokrywa się z tym, co można przeczytać w głównych mediach – mówi nam Wojciech Skurkiewicz, senator PiS u. Raport NIK u zadaje kłam temu, co od kilku lat jest powtarzane przez ekologów i sprzyjające im media. Na terenie nadleśnictw Puszczy Białowieskiej wcale nie dochodziło do rabunkowej wycinki drzew. Dane jednoznacznie wskazują, że leśnicy nie zrealizowali nawet przysługującego im planu pozyskania drewna (wykonano 81 proc. z wycinki przewidzianej w Planie Urządzania Lasu – PUL). Najcięższą zdaniem NIK u „zbrodnią” leśników w ostatnim 10-leciu była wycinka 33,8 m sześc. ponad 100-letnich drzew (jak mówią leśnicy, suchych i z kornikami). Kontrolerzy nie wspomnieli, o ile sztuk drzew chodzi. Zdaniem ekspertów w zależności od wieku może to być od kilku do 30 drzew o wartości 5779 zł. Jak się okazuje, według raportu leśnicy wyjątkowo przykładali się do sadzenia i odnawiania lasu, często wykonując plan ponad normę (Białowieża na poziomie 231 proc.). NIK nie zostawia natomiast suchej nitki na byłym ministrze środowiska Marcinie Korolcu i jego decyzji o ograniczeniu wycinki w Puszczy. Przypomnijmy, że to właśnie ten polityk, ulegając ekologicznym lobbystom, ograniczył wycinkę o dwie trzecie na terenie nadleśnictw Browsk, Białowieża i Hajnówka. „Decyzję tę podjął jednak na podstawie niepotwierdzonych dokumentami informacji z DGLP [Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych] o wielkości sprzedaży drewna na rynku lokalnym w 2009 r., bez wskazania poziomu pozyskania w poszczególnych nadleśnictwach oraz analizy społecznych i przyrodniczych skutków wzmocnienia ochrony biernej w Puszczy Białowieskiej, co w ocenie NIK było nierzetelne” – czytamy w raporcie. Ministerstwo nie stworzyło również strategii i dokumentów dotyczących realizowania na terenie puszczy gospodarki leśnej (PUL stworzone przez leśników są dostosowane do dwóch dokumentów, które przyjęto 20 lat temu). Wynika z tego, że resort swoją decyzją podważył obowiązującą strategię, którą sam przyjął. Zaskakujące są wnioski do wyników kontroli. NIK sugeruje stworzenie strategii prowadzenia gospodarki leśnej na terenie Puszczy Białowieskiej. Mieliby ją współtworzyć leśnicy, naukowcy i… ekolodzy. – A ja się pytam, gdzie mieszkańcy, którzy żyją na terenie puszczy i którzy o nią dbali, stając się jej częścią? Znowu sugeruje się ustalanie porozumienia ponad głowami mieszkańców – mówi nam Wojciech Skurkiewicz, senator PiS u.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze