Godzina „W” bez Komorowskiego i Tuska

Dodano: 30/07/2014 - Numer 876 - 30.07.2014
fot.Zbyszek Kaczmarek/ Gazeta Polska
fot.Zbyszek Kaczmarek/ Gazeta Polska
SKANDAL \ Prezydent Komorowski nie ma zamiaru brać udziału w głównych uroczystościach 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Przeszkadzają mu gwizdy i buczenie, jakich spodziewa się pod swoim adresem. Dlatego nie pojawi się w godzinę „W” na warszawskich Powązkach. Nie będzie też premiera, który jest na zwolnieniu lekarskim. Polskie władze państwowe uchylają się od udziału w głównych uroczystościach 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Wczoraj decyzję prezydenta ogłosił jego doradca minister Tomasz Nałęcz. – Skoro są ludzie, którzy nie cofają się, by wykorzystać godzinę „W” do ohydnej demonstracji politycznej, to prezydent nie będzie brał w tym udziału – mówił Nałęcz. – Prezydent zdecydował, że tam nie pójdzie. Prezydencki minister przypomniał, że z tych samych powodów Komorowski nie pojawił się na Powązkach także w ubiegłym roku. – Prezydent uważa, że to profanacja i świętokradztwo. Ogromną krzywdą, którą czyni się warszawskim powstańcom, są gwizdy na grobach ich kolegów – brnął dalej Nałęcz. Prezydentowi nie przeszkadzało jednak w 2012 r. stawać na scenie Przystanku Woodstock przy Jerzym Owsiaku, który w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego z tej samej sceny opluwał Polskę. W 2003 r., gdy wybiła godz. 17, Owsiak wykrzykiwał do młodych ludzi: – Polska to pop... kraj. Żyjemy w pop... kraju. Organizator Przystanku Woodstock znany był już wcześniej z podobnych wypowiedzi, m.in. Polskę nazywał „pieprzonym krajem”. (mem)
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze