Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ekologia pełna nienawiści

Dodano: 07/08/2014 - Numer 883 - 07.08.2014
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
INTERNET \ „Dobrze, o jednego śmiecia mniej”, „Jeszcze jeden! Jeszcze jeden!” – to jedne z łagodniejszych opinii figurujących pod artykułem dotyczącym wypadku z bronią, w którym zginął 62-letni mieszkaniec Wielkopolski. Czym naraził się internautom mężczyzna? Był myśliwym, czyli człowiekiem, który zdaniem większości użytkowników witryny „Ludzie przeciw myśliwym” powinien zginąć. „Naprawdę nam to nie przeszkadza, że myśliwi strzelają do siebie. Jest to rodzaj selekcji. Starsi odchodzą albo się do nich strzela” – tak zachęca do przeczytania artykułu o śmierci 62-letniego myśliwego administrator profilu na Facebooku „Ludzie przeciw myśliwym”. W ten sposób daje sygnał do ataku. Podkręceni krwawymi zdjęciami zabitych zwierząt internauci zaczynają prawdziwy festiwal nienawiści, z toastami „na pohybel!” i propozycjami nagród dla każdego myśliwego, który zastrzeli kolegę. Tylko sporadycznie wśród setek komentarzy pojawiają się głosy rozsądku, zwracające uwagę, że jednak chodzi… o człowieka. Użytkownicy nie dają się przekonać i fetują każdy wypadek, gdy postrzelony zostaje „leśny szkodnik nazywany myśliwym”. Co ciekawe, nienawiść głoszona jest w imię… piątego przykazania Dekalogu, które zdaniem ekologów wyklucza też zabijanie zwierząt. Może nie byłoby czym się przejmować, ale tzw. ekolodzy nieraz już przechodzili od słów do czynów. Wystarczy przypomnieć akcję zdewastowania siedziby okręgu Polskiego Związku Łowieckiego w Olsztynie. – Fala nienawiści do myśliwych ze strony tzw. ekologów na taką skalę jest czymś niespotykanym w Europie. To prawdziwa nagonka. Dziś w Polsce mamy 116 153 myśliwych, a np. we Francji jest ich 1,5 mln – mówi nam Marek Matysek, rzecznik prasowy Polskiego Związku Łowieckiego. – W Polsce propaganda ekologów doprowadziła do tego, że postrzega się nas jedynie jako morderców. Tymczasem nie ma nic bardziej mylnego. Podstawowym zadaniem myśliwych jest regulacja liczebności gatunków tak, by utrzymywać wszystko w stanie równowagi – podkreśla Matysek. Jako przykład podaje lisy, których wzrost populacji doprowadził do wytrzebienia ptactwa i zajęcy. – Konieczny jest odstrzał tego gatunku, by chronić i zachować inny – podkreśla rzecznik PZŁ. Mówi również, że myśliwi dokarmiają zwierzynę w trakcie zimy, introdukują do przyrody kuropatwy i bażanty.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze