Górniczy stan

Kluzik nie pofedruje

Joanna Kluzik-Rostkowska chciała zejść do podziemia, ale jej nie dali. Posłanka PJN miała zamiar zjechać na poziom 600 w kopalni „Budryk” w Ornontowicach, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Ale nic z tego nie wyszło, bo szefostwo firmy nie chciało się dać wykorzystać w kampanii wyborczej. I dobrze. Na dołku można dostać w głowę czymś ciężkim. Poza tym trudno się po takiej wizycie domyć. Urobek i tak byłby żaden. W Polsce nie przybyłoby od tego ani grama węgla. Kluzik fedrować przecież nie potrafi. Publika na dole też jest taka sobie. Przeważnie szczury. A one przecież głosu nie mają. Ostatnie sondaże pokazują, że na PJN w Polsce nie chce głosować prawie nikt. Radzimy więc posłance w ostatnich dniach posłowania pojawiać się wśród ludzi. Choć to i tak w niczym jej nie pomoże. Taka
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze