Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rządzący zmarnowali siedem lat

Dodano: 13/08/2014 - Numer 888 - 13.08.2014
ROZMOWA \ Przedterminowe wybory do Senatu, które odbędą się 7 września, będą ważne z punktu widzenia polityki ogólnokrajowej. Wyniki pokażą, jaki jest klimat polityczny – mówi „Codziennej” JAROSŁAW RUSIECKI, kandydat PiS-u w województwie świętokrzyskim, z którym rozmawia JACEK LIZINIEWICZ. Zbliżające się wybory po raz kolejny będą okazją do bezpośredniego starcia dwóch największych partii. Kandydowanie to duża odpowiedzialność? Czuję się dobrze przygotowany, jestem doświadczonym parlamentarzystą, rozumiem wyzwania, przed którymi stoi mój region. Oczywiście te wybory będą ważne z punktu widzenia polityki ogólnokrajowej. Ich wyniki pokażą, jaki jest klimat polityczny. Nie należy jednak przedstawiać tego jako starcia PO i PiS-u, bo na terenie mocny jest również PSL. To trudne wyzwanie, ale jestem przekonany, że mieszkańcy zarówno z mojego regionu, jak i z całej Polski chcą zmiany, którą gwarantuje tylko Prawo i Sprawiedliwość. Startuje Pan w jednym z najbiedniejszych regionów Polski. Co jest obecnie największym problemem województwa świętokrzyskiego? Rzeczywiście mój region boryka się z wieloma problemami. Nie bez przyczyny w 2007 r. rząd PiS-u stworzył program, który miał wspomóc pięć najbiedniejszych regionów, w tym województwo świętokrzyskie. Ciągle jednak sytuacja nie zmieniła się tak, jak byśmy chcieli. Widać, że rządzący zmarnowali ostatnie siedem lat. W ostatnim czasie nagle dramatyczna stała się sytuacja rolników. Sandomierz to zagłębie producentów jabłek. Teraz potrzebna jest skuteczna polityka ministra rolnictwa, ale jak na razie Marek Sawicki jest bierny i liczy jedynie na łaskę Unii Europejskiej. To chyba niejedyne zaniechania rządu wobec województwa świętokrzyskiego? Trudno w to uwierzyć, ale świętokrzyskie to biała plama na mapie infrastruktury. Przez województwo nie przechodzi żadna autostrada, a ciągle odkładane są modernizacje dróg ekspresowych. Szczególnie ważne są droga nr 74 i obwodnica Opatowa. Ta druga inwestycja była przygotowana do realizacji już za naszych czasów, nasi następcy jednak odłożyli inwestycję. Cierpią mieszkańcy Opatowa, bo miasto jest rozjeżdżane przez tiry. Nie lepiej jest z koleją. Skarżysko-Kamienna to jeden z większych węzłów kolejowych. Niewykorzystany, bo np. ciągle nie można się dostać koleją do Sandomierza z powodu przedłużającego się remontu torów. Tych zaniedbań jest mnóstwo również w służbie zdrowia i w zasadzie w każdej dziedzinie. Pokazuje to po prostu jedno. Czas na zmiany.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze