Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Najpierw Dania, potem my

Dodano: 22/08/2014 - Numer 895 - 22.08.2014
Na Bałtyku i w obwodzie królewieckim nieopodal polskich granic trwają sobie manewry rosyjskiej Floty Bałtyckiej i armii z udziałem 5 tys. żołnierzy oraz licznych okrętów wojennych i desantowych. Żołnierze Władimira Putina ćwiczą szczególnie manewr pt. „Desant na plaży”. Pozostaje pytanie: na której? Patrząc od północy, mają do wyboru: estońską, łotewską, litewską lub polską. Rosjanie mają w swojej doktrynie wojennej zajęcie duńskich cieśnin, a potem desant na polskim wybrzeżu. W normalnym kraju takie ćwiczenia wzbudziłyby jednak pewien niepokój połączony z odpowiednią reakcją armii. U nas – cisza. Decydenci polskiej armii jakoś rosyjskimi manewrami specjalnie się nie przejmują. Posłowie PiS u z sejmowej komisji obrony, wypowiadający się w dzisiejszym tekście red. Jacka Liziniewicza, są 
     

80%
pozostało do przeczytania: 20%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze