Proces w III RP

Dodano: 05/09/2014 - Numer 907 - 05.09.2014

W historii zaocznego procesu dziennikarzy „Codziennej” Wojciecha Muchy i Doroty Kani, w którym skazane zostały dwie inne osoby o identycznych personaliach, zastanawia mnie, w jaki sposób strona powoda weszła w posiadanie numerów PESEL tych przypadkowych ludzi. O ile można sobie wyobrazić, że sam adres da się pozyskać np. z książki telefonicznej, o tyle znajomość PESEL nie daje się w ten sposób wytłumaczyć. To rodzi podejrzenie, że została złamana ustawa o ochronie danych osobowych. Jeżeli zaś adwokat umyślnie wprowadziłby sąd w błąd, by wyłudzić zaoczny wyrok, to bez wątpienia byłoby to naruszenie zasad etyki zawodowej. Rzecznik dyscyplinarny warszawskiej rady adwokackiej tylko na podstawie informacji medialnych w tej sprawie powinien wszcząć z urzędu postępowanie wyjaśniające wobec
     

91%
pozostało do przeczytania: 9%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze