Sto dni abolicji dla lodziarni

Numer 920 - 20.09.2014Luzem


Jeśli dobrze liczę, partyjni koledzy obecnego prezydenta mieli już 2600 dni spokoju. Mogli kraść do woli, niszczyć państwo, gospodarkę, zmuszać do emigracji miliony młodych ludzi, zdołali zadłużyć Polskę na najbliższe 300 lat. Teraz powołali na stołek premiera najbardziej posłuszną poddaną Tus­ka, której potrzeba jeszcze „100 dni spokoju” na dokończenie dzieła. Zaprzyjaźnione z Platformą Obywatelską media pękają w szwach od opowieści o atutach „nowego” rządu



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama