Smoleńskie kłamstwa premier Kopacz

10.04.2010 R. \ PANI PREMIER NIE MA SOBIE NIC DO ZARZUCENIA

Mam prawo moralne, żeby mówić o tym, co działo się po 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku – powiedziała w czwartek TVN24 premier Ewa Kopacz. Nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie polskich patomorfologów, którzy według niej mieli wraz z rosyjskimi pracować ręka w rękę, co nie jest zgodne z prawdą, ani w kwestii wydanego przy jej współudziale zakazu otwierania trumien, nie widzi też nic niestosownego w wychwalaniu Rosjan za wzorową współpracę czy słynnym już „przekopywaniu ziemi na metr”. „Ja mam zdecydowanie większe prawo moralne do tego, żeby mówić o tym, co tam było, niż ci, którzy ze Smoleńska udawali się do Warszawy, żeby uprawiać politykę na tym nieszczęściu” – powiedziała Ewa Kopacz w swoim pierwszym wywiadzie po objęciu funkcji premiera, udzielonym Monice Olejnik w programie „
     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze