Apple i Facebook mrożą jaja

Numer 942 - 16.10.2014Świat

STANY ZJEDNOCZONE Informatyczni giganci proponują swoim pracownicom sfinansowanie zamrożenia komórek jajowych. Ma to być sposób na odłożenie macierzyństwa na późniejsze lata. Sprawa wzbudza poważne wątpliwości etyczne.
Facebook wprowadził już program finansowania mrożenia komórek rozrodczych. Apple ma go rozpocząć w styczniu. Zamrożone jajeczka mają posłużyć do zapłodnienia metodą in vitro w przyszłości, kiedy kobieta nie będzie już mogła zajść w ciążę naturalnie. Amerykańscy ginekolodzy pobierają na ogół 20 komórek za jednym razem, co umożliwia przeprowadzenie dwóch prób zapłodnienia. Koszt zabiegu to zwykle 10 tys. dol., a opłata za rok przechowywania jajeczek w chłodni wynosi 500 dol. Facebook oferuje pracownicom zwrot kosztów do 20 tys. dol.
Pomysł firm informatycznych wzbudza kontrowersje. Zdaniem komentatorki telewizji CNN Kelly Wallace, pracodawcy „wysyłają sygnał: skoro masz 20–30 lat, to musisz pracować na okrągło, dzieci możesz mieć później”. Cytowana przez tę samą stację dr Elizabeth Fino z NYU Langone Fertility Center przyznaje, że wiele klientek jej kliniki zamraża komórki jajowe właśnie ze względu na karierę zawodową (innym częstym motywem bywa brak partnera). Oprócz tego skuteczność zabiegu zapłodnienia in vitro z użyciem rozmrożonej komórki jajowej jest relatywnie niska. Według amerykańskiego ginekologa Philipa E. Chenette’a, w wypadku kobiet mających poniżej 35 lat dziecko rodzi się zaledwie z co dwudziestego jajeczka przechowywanego wcześniej w chłodni. U starszych kobiet skuteczność jest jeszcze niższa. Powodzenie zapłodnienia in vitro zależy także od wieku, w jakim pacjentka oddaje komórki jajowe. Największe szanse są wtedy, gdy kobieta zrobi to przed trzydziestką. Tymczasem, jak podaje brytyjski dziennik „Guardian”, do angielskich i amerykańskich klinik zgłasza się wiele pacjentek mających 37–39 lat. Jeszcze jednym problemem jest wpływ pobierania jajeczek na zdrowie kobiet. Finansowany przez pracodawców zabieg polega na tym, że pacjentka otrzymuje hormony powodujące nasilenie owulacji. Może to powodować przerost śluzówki macicy i torbiele na jajnikach, a nawet utrudnić zajście w ciążę w naturalny sposób. Zwiększa także ryzyko raka piersi. Dodatkowe powikłania może wywołać pobieranie komórek metodą punkcji, czyli nakłucia jajników. W jej wyniku tworzą się niekiedy zrosty. Kolejne kontrowersje etyczne wywołuje sam fakt zapłodnienia metodą in vitro.



Autor: Jakub Jałowiczor



reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama