Narodowa Galeria Sztuki im. Andy Rottenberg

CENZURA CZY ZDROWY ROZSĄDEK?

Widmo Andy Rottenberg znowu znalazło sobie wygodne miejsce w warszawskiej Zachęcie. Wystawa Goshki Macugi „Bez tytułu” to ukłon w stronę dokonań kontrowersyjnej kuratorki i rzekomy dowód na cenzurę w sztuce. Ten swoisty recykling spuścizny czołowej salonowej kurator, zapamiętanej szerzej ze skandalicznych obyczajów artystycznych, przygotowała Goshka Mascuga. Rottenberg to matka chrzestna artystów wizualnych spod znaku bluźnierstw religijnych. Przypomnieć warto choćby pokaz rzeźby Maurizia Cattelana przedstawiającej postać papieża Jana Pawła II przygniecionego meteorytem. Elementem wystawy „Bez tytułu” jest 14-metrowa tablica z wycinkami prasowymi komentującymi skandaliczne prezentacje. Równie długa jest gablota poświęcona ekspozycji listów, jakie napłynęły do Zachęty od zbulwersowanych
     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze