Kto nie szanuje Havla

INTERNETOWE KARŁY REAKCJI

Po śmierci Vaclava Havla lewicowi blogerzy zaczęli sugerować, że czeski prezydent będzie teraz „opluwany” przez polską prawicę. „Bo przecież Wałęsę opluwają”. Problem w tym, że owo „opluwanie Wałęsy” to w rzeczywistości zadawanie uzasadnionych pytań o jego kontakty z SB. Tymczasem do Havla nie można mieć zarzutów. Nigdy nie splamił się jakąkolwiek współpracą z komunistami. Dlatego prawicowa blogosfera oddaje hołd czeskiemu bohaterowi. Co innego sam Wałęsa. Po pierwszych pełnych szacunku słowach naszemu nobliście coś się odmieniło. Wałęsa wypowiada się już w tonie „ja byłem pragmatycznym politykiem, a Havel to taki artysta i intelektualista”. Faktycznie, pozbawiony wałęsowskiego „pragmatyzmu” Havel pełnił urząd prezydenta przez niemal 14 lat, cały czas ciesząc się uwielbieniem rodaków. Od
85%
pozostało do przeczytania: 15%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze