Zabiorą staruszkom mieszkania

Numer 992 - 16.12.2014Gospodarka


FINANSE Od wczoraj obowiązuje ustawa o odwróconej hipotece. W zamian za wypłacanie renty, bank przejmie po śmierci właściciela jego mieszkanie. To bardzo niebezpieczna ustawa, która zastawia pułapkę na tysiące właścicieli nieruchomości.
Ustawa została wprowadzona z myślą o osobach starszych – właścicielach domów czy mieszkań. Skoro w Polsce emerytury są na żenująco niskim poziomie, pomysłodawcy – wzorem krajów zachodnich – wpadli na pomysł, aby umożliwić osobom starszym polepszenie standardu życia. W zamian za mieszkanie banki mają im wypłacać kredyt, zwany rentą hipoteczną, ale nie przez całe życie, tylko przez określony w umowie czas, na przykład przez lat osiem. Jak wyliczył Bankier.pl, przy nieruchomości wartej 200 tys. zł, renta w tym okresie wyniosłaby ok. 1,8 tys. zł. Po przejściu na emeryturę żyjemy jednak statystycznie dłużej niż czas przewidziany w umowie o rencie hipotecznej – ok. 16 lat. Jeśli więc okres wypłaty renty zostałby wydłużony, automatycznie spadłaby wysokość „świadczenia”.
Banki w zamian za wypłaconą rentę będą – po śmierci właścicieli – przejmowały ich nieruchomości, dając jednak spadkobiercom szansę na odzyskanie spadku. O ile, oczywiście, będą tym zainteresowani. Spadkobiercy mieliby rok na spłatę tego, co banki wypłaciły staruszkom, ale wraz z odsetkami. Choć ustawa mówi o rencie hipotecznej, to de facto nowe rozwiązanie jest niczym innym jak kredytem z odroczoną spłatą (określaną mianem odwróconej hipoteki). Tyle tylko, że to nie staruszek będzie się martwił spłatą tego, co bank mu wypłacił



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama