Próba samospalenia przed Kancelarią Premiera

Obwinia Tuska za swoje problemy

Mężczyzna, który próbował się spalić, stracił pracę w urzędzie skarbowym. Stało się to wkrótce po tym, jak starał się ujawnić przekręty, do których miało tam dochodzić. Znaleziono przy nim dwa listy – do premiera i do żony. 50-letni mężczyzna, który w piątek chciał się spalić przed Kancelarią Premiera, jest w stanie ciężkim. Jak wynika z listu zaadresowanego do Donalda Tuska, chciał w ten sposób zwrócić uwagę premiera na problemy swojej rodziny. Mężczyzna miał mieć poważne problemy finansowe, w tym m.in. długi komornicze. Z ustaleń dziennikarzy portalu Niezależna.pl i „Gazety Polskiej Codziennie” wynika, że 50-latek pracował w pionie ekonomicznym CBŚ, a następnie w urzędzie skarbowym na warszawskiej Pradze. Został zwolniony po tym, jak starał się ujawnić nieprawidłowości, do których
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze