Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ustawa o świadczeniach rodzinnych bublem

Dodano: 12/02/2015 - Numer 1038 - 12.02.2015
NIEPEŁNOSPRAWNI \ Sytuacja opiekunów osób niepełnosprawnych jest tragiczna – chorzy wymagają często całodobowej opieki, a pomoc finansowa ze strony państwa jest znikoma. Resort pracy i polityki społecznej nie ułatwia im życia – chce obniżenia świadczenia pielęgnacyjnego z 1300 zł (w 2016 r.) do 800 zł, gdy niepełnosprawne dziecko ukończy 18 lat. Podczas wtorkowego spotkania przedstawicieli Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej z opiekunami osób niepełnosprawnych głównym punktem rozmów była kwestia projektu zmian w ustawie o świadczeniach rodzinnych. Pracownicy resortu pracy „zaproponowali”, żeby świadczenie pielęgnacyjne dla opiekunów osób niepełnosprawnych, które nie przekroczyły 18. i 25. roku życia – w wypadku kontynuacji nauki – wynosiło 1200 zł (w tym roku, 1300 zł w 2016 r.). Co roku kwota miałaby rosnąć adekwatnie do wzrostu płacy minimalnej. W wypadku opiekunów osób niepełnosprawnych, które ukończyły 18 lat (lub 25 w wypadku osoby uczącej się), zasiłek miałby wynosić już tylko 800 zł i to wyłącznie gdy byłoby spełnione kryterium dochodowe wynoszące 1000 zł na osobę w rodzinie. „Jak przed rozpoczęciem obrad powiedział mi dr Paweł Kubicki [socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego], proponowany system nadal podtrzymuje model wsparcia, »by pomóc nie utonąć, a nie by pomóc wypłynąć«. Naprawdę ubodzy opiekunowie wprawdzie nie zostaną bez środków (choć w sytuacji tych najuboższych przewidywana wysokość wsparcia nie gwarantuje godnego życia), ale ci trochę zamożniejsi, którzy wypadną poza system wsparcia, będą mieli trudności z pokryciem wydatków, jakie towarzyszą opiece i utrzymaniu osoby głęboko niepełnosprawnej” – relacjonuje obecny na spotkaniu dr Rafał Bakalarczyk, ekspert ds. polityki społecznej z Uniwersytetu Warszawskiego. „Zgromadzonych nie przekonał również pomysł zróżnicowania wsparcia ze względu na wiek podopiecznego. Opiekunowie – nierzadko na własnych dramatycznych przykładach – pokazywali, że uzyskanie metrykalnej dorosłości czy ukończenia okresu edukacji nie poprawia automatycznie ich sytuacji” – wspomina dr Bakalarczyk na swoim facebookowym profilu. I dodaje: „Jedna z pań przyjechała z głęboko niesamodzielną 40-letnią córką, która potrzebuje opieki nie mniej niż 20 czy 30 lat temu, a pewne wydatki, jakie ponosi, bywają większe”. Zwraca także uwagę, że wraz z dorośnięciem i starzeniem się dziecka postępują też starzenie i zmęczenie opiekunów, co również nie ułatwia życia obu stronom.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze