Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Krótki dystans

Dodano: 20/02/2015 - Numer 1045 - 20.02.2015
Przez ostatni rok z dużą przykrością obserwuję umizgi premiera Viktora Orbána do Kremla. Oczywiście Węgry tymczasowo na tym bardzo zyskały. Winna temu jest UE, która próbowała zakłócić bardzo dobry program naprawczy zrujnowanej po rządach socjalistów węgierskiej gospodarki. Politykom Unii nie przeszkadzał ogromny deficyt ani gigantyczna korupcja poprzedników. Przeszkodziły działania na rzecz własnego narodu. To popchnęło Budapeszt w ramiona Putina. Niezależnie jednak od rachunku krzywd z Brukselą, polityka Orbána wobec Moskwy jest krótkowzroczna. Jestem przekonany, że największą cenę za obecną awanturę zapłaci Moskwa – wcześniej czy później – więc nie warto być w obozie przegranych. Poza tym łamanie europejskiej solidarności w kwestii nienaruszalności granic najbardziej niebezpieczne jest
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze