Oscary – nie do wiary

Dodano: 24/02/2015 - Numer 1048 - 24.02.2015

Udało się! Mamy wymarzonego Oscara! Polscy twórcy byli oklaskiwani w wyśnionym Hollywood. „Ida” Pawła Pawlikowskiego szła po tę statuetkę jak burza, zgarniając w ostatnich miesiącach najbardziej prestiżowe nagrody filmowego świata. Zastanawiam się, czy spektakularny sukces w Hollywood jest już wydarzeniem, po którym nie powinno się w Polsce powiedzieć złego słowa o filmie? Czy już nie wypada zapytać o to, jaki przekaz wysłaliśmy w świat tym filmem? Zakon jest miejscem ucieczki od „prawdziwego” świata i jego problemów, ratujący Żydów w czasie wojny Polacy mają krew na rękach, a stalinowska prokurator zdaje się mieć jako jedyna szczere serce. W opowieściach o dramatach wojennych i powojennych oprawcą jest Polak, a nie Niemiec... Czy mówienie o wątpliwym przekazie filmu w obliczu światowego
     

71%
pozostało do przeczytania: 29%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze