Zaryzykowali naszym życiem

Drugą linię metra, która w normalnych warunkach nie przeszłaby odbioru, oddano do użytku pod naciskiem, po wyłączeniu z ruchu podpalonego mostu Łazienkowskiego. Najgroźniejszą z niedoróbek jest tunel pod Wisłą. Ten tunel ma wprawdzie szansę wytrzymać nacisk gruntu i pojawienie się kurzawki (pod nurtem Wisły kurzawki błądzą, jak chcą), lecz rozsypie się na skutek drgań wzbudzanych przez przejeżdżające pociągi. Nie ma najmniejszych szans na uniknięcie straszliwej katastrofy w wypadku wykolejenia się pociągu. Według dokumentacji – średnia grubość betonu zabezpieczającego tunel powinna wynosić 400 mm. Według pomiarów odbioru – w wielu miejscach jest poniżej 200 mm. Ekipa, która to ujawniła, już nie pracuje. Widać nowa miała lepsze miarki... Czy pani prezydent Warszawy o tym nie wie? Kto – w
83%
pozostało do przeczytania: 17%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl