Festiwal zakłamania

Wśród tzw. poważnych komentatorów życia publicznego z mediów głównego nurtu powtarzają się ostatnio utyskiwania, że ta kampania wyborcza jest niepoważna, że kandydaci na prezydenta Polski licytują się na obietnice – często za daleko idące – i formułują różne, często nieprzemyślane projekty. Jednak ci sami dziennikarze i badacze akademiccy nie protestowali przeciw degradacji przestrzeni publicznej dokonywanej przez lata tzw. postpolityki Platformy Obywatelskiej. Niektórzy nawet sami w tym procederze brali udział, lansując m.in. przez ciągłe zapraszanie do mediów takich zasłużonych destruktorów debaty publicznej jak Stefan Niesiołowski i Janusz Palikot. Czy można zatem dziwić się kandydatom, że w zdegradowanym w ostatnich latach kontekście kulturowym dopasowują się do rzeczywistości? Wszak
     

72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze