Witajcie w latach pięćdziesiątych!

I jak tu tryskać optymizmem, jak tu łagodne mieć poglądy, gdy coraz bardziej komunizmem pachną urzędy, zwłaszcza sądy? Sędzia z oskarżycielem grają, by wyższy wyrok człeka dopadł. Powinien jeszcze z całą zgrają współdziałać więzień i adwokat! W cenie Stalina są nauki (nie tak daleko jest od Moskwy), gdy w sądach „resortowe wnuki” różnych Zarako-Zarakowskich! Nie ma ni prawa, ni nadziei, wszak widzi dziś Rzeczpospolita, że nie skazuje się złodziei, a tych, co chcieliby ich chwytać!
     

95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze