Wyzwanie św. Jana Pawła II

Jako socjolog mam wrażenie, że Polacy ciągle nie dorośli do daru, jakim był Jan Paweł II. Sam Kościół instytucjonalny jeszcze za życia Papieża zachowywał się tak, jakby skarlał w cieniu jego wielkiej postaci. Kilkanaście lat temu, bodajże w 2000 r., napisałem, że w obliczu rozmaitych i okrutnych dla wielu rodaków patologii wyraźnych od samego początku transformacji ustrojowej III RP, głos Kościoła nie brzmiał czysto, jasno i dobitnie. Wielu Polaków miało odczucie, że Kościół, który z narodem jest przecież od tysiąca lat, tym razem zawiódł. Że dystans między intelektualnym i duszpasterskim formatem Jana Pawła II a innymi znaczącymi postaciami polskiego Kościoła katolickiego był na tyle duży, że pojawiła się jakaś społeczna próżnia. W próżni tej raz po raz ponawiane jest rytualne
     

74%
pozostało do przeczytania: 26%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze