Hołdys jest do niczego

Specjalista od wszystkiego

Numer 98 - 04.01.2012Plotki

Hej prorocy moi z gniewnych lat, obrastacie w tłuszcz!”. Cytat z piosenki Perfectu idealnie pasuje. Do kogo? Do jej autora. Zbigniewa Hołdysa nie obserwujemy zbyt bacznie. Ale ostatnio rzuciliśmy okiem i zaczęliśmy się zastanawiać, czy aby wszystko z nim jest dobrze. Wyszło nam, że nie bardzo. Znany z dawnych lat muzyk i wielki miłośnik PO opisuje bowiem w internecie swoje perypetie z Bronkiem. Psem Bronkiem. Chwali się, że ten załatwia się w ogródku



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama