Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Bogaty kraj Afryki nienawidzi obcych

Dodano: 22/04/2015 - Numer 1096 - 22.04.2015
RPA \ Mieli stać się Ludem Tęczy żyjącym w zgodzie i otwartym na innych. Dwadzieścia lat po upadku apartheidu w Republice Południowej Afryki od marca ponownie dochodzi do aktów przemocy wobec imigrantów. Tylko w ostatnich dniach w wyniku zamieszek zabito siedem osób, a tysiące zostały wygnane ze swoich domów. Nowa fala zamieszek w RPA wybuchła w nocy z 16 na 17 kwietnia i ogarnęła przede wszystkim Johannesburg i Durban. Doszło do okradania domów i sklepów należących do imigrantów z innych krajów Afryki. Ocenia się, że w 50-milionowej RPA żyje ok. 5 mln imigrantów, w większości nielegalnych, którzy przyjechali tu po upadku apartheidu, licząc na lepsze życie. W kraju obowiązuje 11 oficjalnych języków. Chociaż państwo to należy do najbogatszych w Afryce i najlepiej funkcjonujących, to jego społeczeństwo jest w dużej części niezadowolone z powodu wysokiego, wynoszącego 25 proc. bezrobocia (wśród młodzieży połowa jest bez pracy) i zbyt wolno rozwijającej się gospodarki. Jest też jednym z krajów, w których występują najgłębsze na świecie nierówności społeczne, co powoduje duże prawdopodobieństwo wybuchu niezadowolenia. Dlatego też hasła, że za biedę i wzrost bezrobocia odpowiedzialni są „obcy”, trafiają na szczególnie podatny grunt. Obecne zamieszki, które przypomniały o złych stronach transformacji systemu w RPA, trwają od marca i doprowadziły do wypędzenia ze swoich domów ok. 10 tysięcy obcokrajowców, z których wielu koczuje na stadionach. Przyczynił się do tego swoją wypowiedzią wygłoszoną pod koniec marca Goodwill Zwelithini, wpływowy król Zulusów, najliczniejszej grupy etnicznej w kraju. Monarcha plemienny powiedział wówczas, że obcy nie tylko odbierają pracę obywatelom RPA, ale też przynieśli ze sobą plagę przestępczości, narkomanii i AIDS. – Niech obcy wracają do swoich krajów – stwierdził Zwelithini. Później król wyparł się swoich słów. A kiedy dziennikarze opublikowali nagranie jego słów, powiedział, że dziennikarze je przeinaczyli. Plemienny monarcha nie jest jedynym odpowiedzialnym za odrodzenie ksenofobii. Zachodnie media przypominają, że część ministrów w rządzie prezydenta Jacoba Zumy potrafiła już wcześniej winić imigrantów za złą sytuację ekonomiczną, padały hasła, że „obcy przejmują kraj” i że co drugi sklep należy do imigranta. – Dziś atakowani są cudzoziemcy, jutro ofiarą padną Hindusi, a w końcu przyjdzie kolej na białych – ostrzega zasłużony w walce z apartheidem ewangelicki biskup Paul Verryn. Oficjalnie apartheid – system polityczny oparty na segregacji rasowej „białych i czarnych” – panował w RPA do 1994 r.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze