Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Szefowa GDDKiA wyrzucona na bruk

Dodano: 24/04/2015 - Numer 1098 - 24.04.2015
INFRASTRUKTURA \ Premier Ewa Kopacz w trybie nagłym odwołała szefową Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Ewę Tomalę-Borucką. Decyzję podjętą na wniosek minister infrastruktury Marii Wasiak uzasadniono interesem i dobrem instytucji. – To kłótnia w obozie władzy – mówi nam Andrzej Adamczyk, poseł PiS u zasiadający w sejmowej komisji infrastruktury. Ani Ewa Kopacz, ani Maria Wasiak nie uzasadniły przyczyn nagłego wyrzucenia szefowej GDDiKA. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju wydało jedynie lakoniczny komunikat. „Decyzja o natychmiastowym odwołaniu Tomali-Boruckiej z funkcji p.o. Generalnego Dyrektora została podjęta ze względu na interes i dobro GDDKiA. Niezależnie od tej decyzji prowadzone jest postępowanie konkursowe wyboru nowego szefa GDDKiA, które toczy się od 1 kwietnia 2015 r. Komisja konkursowa proceduje zgodnie z wyznaczonym przez siebie harmonogramem” –czytamy w komunikacie Ministerstwa Infrastruktury. Decyzja jest o tyle niezrozumiała, że Ewa Tomala-Borucka od lutego 2014 r. była jedynie pełniącą obowiązki dyrektora. Dodatkowo za dwa tygodnie mamy poznać wyniki konkursu na nowego dyrektora GDDKiA. Zdaniem polityków PiS u doszło do ewidentnej kłótni w obozie władzy. – Ta dymisja ma zapewne czyścić przedpole nowemu dyrektorowi GDDKiA. Zupełnie nie przekonują mnie twierdzenia ministerstwa, że chodzi o dobro tej instytucji. To absurdalne tłumaczenie – twierdzi Andrzej Adamczyk, zasiadający w sejmowej komisji infrastruktury. Jego zdaniem zdymisjonowana dyrektor musiała być niewygodna dla osoby, która planowana jest na stanowisko GDDKiA. „Codzienna” dowiedziała się, że (jak mówią nieoficjalnie pracownicy GDDKiA) z dyrektor Tomalą-Borucką bardzo trudno było się porozumieć, ale trudno przypuszczać, aby tylko problemy interpersonalne były powodem tak nieoczekiwanego zwolnienia… Niewykluczone również, że na dymisję wpłynęła sprawa przyjmowania nowego planu budowy dróg krajowych i autostrad na lata 2014–2023. Ten ma być gotowy w czerwcu. To sprawia, że GDDKiA nie wyrobi się w planowanych i obiecanych w exposé przez Ewę Kopacz terminach budowy nowych dróg ekspresowych i autostrad. Ciągle np. nie wiadomo, kiedy zakończy się budowa węzła Majdan, spinającego obwodnicę Warszawy, autostradę A2 i drogę ekspresową S17, bez którego budowa będącej w przetargu obwodnicy Warszawy przez Ursynów jest bezcelowa, bo droga ta będzie prowadziła donikąd. Nie wiadomo również, kiedy rozpisany zostanie przetarg na drogę S7 z Warszawy do Grójca (obiecanej przez Ewę Kopacz). W ramach nowego planu budowy dróg krajowych i autostrad do wydania jest aż 92,8 mld zł. Nowym pełniącym obowiązki dyrektora GDDKiA został Tomasz Rudnicki. Pracuje on w Generalnej Dyrekcji od 2008 r. Przez te wszystkie lata był zastępcą dyrektora Lecha Witeckiego, najdłużej sprawującego funkcję p.o. dyrektora GDDKiA. Rudnicki jest absolwentem Wydziału Budownictwa Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Koszalinie, Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Szczecińskiej, a także menedżerskich studiów podyplomowych na Politechnice Szczecińskiej oraz studiów podyplomowych w Szkole Głównej Handlowej.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze