Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Putin rehabilituje Józefa Stalina

Dodano: 15/05/2015 - Numer 1115 - 15.05.2015
ROSJA \ ECHA SPOTKANIA KANCLERZ ANGELI MERKEL Z WŁADIMIREM PUTINEM Zdaniem większości światowych mediów niedzielna wizyta kanclerz Angeli Merkel w Moskwie była próbą poprawy stosunków między Rosją a Unią Europejską oraz kolejną demonstracją poparcia Niemiec dla ogarniętej wojną Ukrainy. W komentarzach sporo emocji wywołały również kontrowersyjne słowa Władimira Putina, odnoszące się do paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 r. Niemiecki dziennik „Die Welt”, komentując niedzielną wizytę Angeli Merkel w Moskwie, stwierdził, że władze Kremla po 70 latach od zakończenia II wojny światowej porzuciły wszystkie obowiązujące ją dotychczas umowy i porozumienia. Obecnie świętuje nie historyczne zwalczenie nazizmu i pokonanie III Rzeszy, lecz permanentne zwycięstwo nad „innymi”. „Zamiast żałoby i pamięci o wielu milionach ofiar, wśród których znaleźli się przedstawiciele wielu państw, postanowiono zademonstrować wielki pokaz siły i urządzić paradę z udziałem 16 tys. żołnierzy i 200 jednostek pojazdów i transporterów wojskowych, co jest niczym innym, jak przejawem dumy wojskowej i narcyzmu jako takiego” – uważa konserwatywny dziennik. Sama wizyta kanclerz Angeli Merkel była według „Die Welt” próbą nawiązania dialogu między Moskwą a Unią Europejską. „Merkel w sposób bezkonfliktowy i po cichu złożyła wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza pod murami Kremla. Choć zdjęcia niemieckiej polityk z niedzielnych rozmów mogą sugerować jej awersję i niechęć wobec Putina, samo spotkanie okazało się ważnym gestem dobrej woli ze strony Zachodu” – komentuje „Die Welt”. W podobnym tonie ocenia wizytę w Rosji również „Süddeutsche Zeitung”. „Angela Merkel próbowała zobowiązać Putina do wzięcia odpowiedzialności wobec państw Europy Środkowej i Wschodniej, przez które wielokrotnie przetoczył się wojenny front. To właśnie Niemcy przyznają się do swoich win, popełnionych w czasie II wojny światowej, mając na względzie dobro swoich sąsiadów” – ocenia monachijski dziennik, dodając, że to właśnie na Rosji i Niemczech spoczywa obecnie obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim państwom bałtyckim, jak również Ukrainie. Z kolei amerykański „New York Times” uważa, że Moskwa próbowała wykorzystać niedzielną rozmowę do poprawienia stosunków z Unią Europejską. „Rzeczywistym celem Putina nie jest obecnie całkowite zniesienie sankcji gospodarczych nałożonych przez Unię, ale ich powolne złagodzenie” – ocenia Kirył Rogow, rosyjski analityk gospodarczy, cytowany przez „NYT”. Sporo miejsca w komentarzach zajmuje kwestia rozwiązania ukraińskiego konfliktu. W swoim wystąpieniu kanclerz Angela Merkel nie zawahała się użyć ostrych słów, określając aneksję Krymu mianem „przestępczej”. Zdaniem „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, powołującego się na źródła wśród niemieckich delegatów, kanclerz Niemiec mogła użyć tego słowa nieświadomie, gdyż nie chciała urazić przywódcy Rosji. „Merkel znalazła dobre rozwiązanie, by pokazać, że Niemcom nie podoba się rola Rosji na Ukrainie. Jednocześnie bez gotowości Moskwy do rozmów nie będzie możliwa pokojowa przyszłość na wschodzie Ukrainy” – to z kolei opinia niemieckiego „Landshuter Zeitung”. Swoje zdanie na temat roli Władimira Putina w kwestii wojny na Ukrainie dorzuciły również rosyjskie media. Agencja RIA Nowosti zwraca uwagę na słowa Angeli Merkel o tym, że Władimir Putin ma możliwość, by doprowadzić do zażegnania konfliktu w Donbasie. Z kolei popularny serwis Gazieta.ru relację z niedzielnego spotkania zatytułował: „Lepiej późno niż wcale”. Spore kontrowersje wzbudziła wypowiedź Władimira Putina, broniącego paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego 23 sierpnia 1939 r., na podstawie którego Związek Sowiecki napadł na Polskę. Wedle słów Putina umowa zapewniła bezpieczeństwo Sowietom, a Polska „padła ofiarą polityki, którą sama chciała prowadzić”. „Putin wymazuje wszystko, co nie pasuje do jego światopoglądu. Dotyczy to nie tylko sfery historycznej, lecz także m.in. niedawnych działań na Ukrainie, kiedy to prezydent Rosji wypierał się obecności rosyjskich terrorystów w Donabsie, a za zestrzelenie samolotu MH17 w lipcu ub.r. obarczył winą stronę ukraińską” – powiedział portalowi NationalPost.com Leonid Bierszidskij, rosyjski dziennikarz i politolog. „Jeszcze sześć lat temu Putin potępiał pakt Ribbentrop-Mołotow, nazywając go szkodliwym i niebezpiecznym oraz moralnie niedopuszczalnym. Te słowa zostały wypowiedziane w Gdańsku w 2009 r., podczas uroczystości 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Teraz Putin bierze jawny udział w procesie rehabilitacji działań dokonywanych przez Józefa Stalina” – przypomina francuski dziennik „Le Figaro”.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze