Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie żyje Król Bluesa

Dodano: 16/05/2015 - Numer 1116 - 16.05.2015
MUZYKA \ Blues jest w niszy. Rock zamiera. Kończy się kolejna epoka. Śmierć B.B. Kinga to jeden ze znaków tego końca. W wieku 89 lat zmarł jeden z najwybitniejszych gitarzystów wszech czasów, legenda bluesa. Nie był geniuszem techniki gitarowej. A mimo to ogłoszono go jednym z pięciu największych gitarzystów wszech czasów. Kultowy magazyn „Rolling Stone” umieścił go nawet na trzecim miejscu wśród tytanów gitary elektrycznej. Jego solówki „gadają”, mimo że formalnie nie są powalające. To „ograniczenie” widać było wyraźnie, gdy grał np. z Erikiem Claptonem. Jednak muzyka nie polega na tym, ile dźwięków na sekundę udaje ci się wydobyć z instrumentu. Za sto lat nikt jednak nie będzie pamiętał o Claptonie, a „Lucile” czy „The Thrill Is Gone” wciąż będą klasyką. B.B. King znał siłę wyrazu
     

39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze