Rosja przygotowuje ofensywę na lato

UKRAINA \ WŁADZE KREMLA KOLEJNY RAZ WYPARŁY SIĘ SWOICH ŻOŁNIERZY W ostatnich dniach rosyjscy terroryści przeprowadzili w Donbasie kolejną ofensywę przeciwko ukraińskim siłom rządowym (ATO). W wyniku ostrzału zginęło trzech ukraińskich żołnierzy, sześciu zostało ciężko rannych. Według prezydenta Petra Poroszenki do najcięższych walk z terrorystami może dojść już latem br. Z kolei prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili ostrzegł państwa Zachodu, że Rosja rozwiązuje wszystkie konflikty wyłącznie poprzez wojnę. Jeszcze kilka dni temu ataki rosyjskich żołnierzy i wspieranych przez nich terrorystów na wschodzie Ukrainy miały charakter sporadyczny i ograniczały się jedynie do kilku niegroźnych incydentów, skutecznie odpieranych przez siły ukraińskiej operacji antyterrorystycznej (ATO). Od poniedziałku ofensywa najemników Putina znacząco się zaostrzyła. Po raz kolejny terroryści uderzyli w strategiczne punkty Donbasu. Żołnierze ATO zostali zaatakowani m.in. w okolicach Doniecka oraz wsi Szyrokine nieopodal Mariupola. To właśnie tam, według komunikatu przekazanego przez Giennadija Moskala, szefa obwodowej administracji Ługańska, trwa zmasowany atak rosyjskich najemników. – Ciężka sytuacja panuje także niedaleko wsi Katerynówka w obwodzie ługańskim. W wyniku walk zginęło trzech ukraińskich żołnierzy, sześciu zaś zostało ciężko rannych. Dodatkowym utrudnieniem jest słaba łączność bojowa z tamtym rejonem – oświadczył Moskal. Rosyjscy żołnierze po raz kolejny wykorzystują do ataku ciężką artylerię, w tym m.in. czołgi oraz moździerze. Bardzo prawdopodobne, że terroryści planują też kolejną ofensywę na Donieck. Świadczy o tym formowanie rosyjskich oddziałów na zachodnich obrzeżach miasta. O eskalacji konfliktu w Donbasie oraz potencjalnych scenariuszach wojny mówił w wywiadzie dla BBC prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. – Nasze siły zatrzymały dotąd dziesiątki rosyjskich żołnierzy biorących udział w walkach. Jakie dowody powinniśmy jeszcze przedstawić Rosji, że to są ich terroryści, ich wojna oraz ich agresja? – oznajmił ukraiński prezydent brytyjskiej telewizji. W ubiegłą sobotę w obwodzie ługańskim siły ATO zatrzymały dwóch żołnierzy rosyjskiego Specnazu, elitarnej formacji wojskowej. Sierżant Aleksander Aleksandrow oraz kpt. Jewgienij Jerofiejew przedostali się na Ukrainę na przełomie marca i kwietnia br. w celu rozpoczęcia działań wywiadowczych. Wpadli w ręce ukraińskich żołnierzy w momencie, kiedy próbowali zdobyć jeden z mostów na rzece Doniec. Po ujawnieniu całej sprawy przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) rosyjski resort obrony całkowicie odciął się od swoich obywateli i stwierdził, że w momencie zatrzymania obaj wojskowi „nie byli czynnymi żołnierzami sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej”. Dodatkowo rosyjskie MON zażądało do Kijowa natychmiastowego wypuszczenia pojmanych mężczyzn. Jak zapewnił prezydent Petro Poroszenko, w przeciwieństwie do Ukraińców przetrzymywanych przez najemników Putina rosyjscy żołnierze są traktowani bardzo dobrze. Z pojmanymi, którzy podczas sobotniego zatrzymania zostali ranni i przebywają w kijowskim szpitalu, spotkali się m.in. przedstawiciele Czerwonego Krzyża oraz OBWE. W wywiadzie dla BBC Poroszenko odniósł się również do możliwego scenariusza wojny z Rosją. – Wiem, że terroryści szykują kolejną ofensywę, która najprawdopodobniej odbędzie się latem. Wierzę jednak, że nasze oddziały skutecznie przygotują się do takiego scenariusza i nie damy najmniejszych szans na powodzenie tego typu prowokacjom – powiedział prezydent Ukrainy. Przed działaniami Rosji ostrzegł również prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili. W czasie spotkania w Tbilisi z prezydentem Austrii Heinzem Fischerem gruziński polityk poparł zachodnie sankcje nałożone na Rosję. – Międzynarodowa presja polityczna powinna przypominać Moskwie, że nie należy rozwiązywać wszystkich problemów, wykorzystując do tego wojska i czołgi. Rosja nie jest uprzywilejowanym krajem, a wszyscy jej sąsiedzi mają prawo do samodzielnego decydowania o swoim losie – zakończył prezydent Gruzji. Dziś w Rydze rozpoczyna się dwudniowy szczyt Partnerstwa Wschodniego (PW). Weźmie w nim udział sześć krajów wschodniej Europy (Białoruś, Ukraina, Armenia, Azerbejdżan, Gruzja, Mołdawia) oraz przedstawiciele UE. Głównym tematem będzie kwestia zacieśnienia współpracy między Unią Europejską a wymienionymi krajami. Program PW, zainaugurowany w Pradze w 2009 r., powstał z inicjatywy Polski i Szwecji.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze